Welcome Guest

Szkoła Podstawowa nr 6 im. Lotników Polskich, 64-920 PIŁA, ul.Żeromskiego 41 - mail - sp6.pila@wp.pl


WYMAGANIA i PSO


MegaMisja


PROJEKT eTwinning KLASY IIA


FOTOGALERIA


WYPRAWKA 2017 2018


REKRUTACJA


#SUPERKODERZY


ECHA ŚWIETLICY

LEPSZA SZKOŁA


OŚRODEK ROZWOJU EDUKACJI


BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ


ASTANET

MOJE PODRĘCZNIKI

CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM

FILMY

CZAS NA SPORT

Online

Obecnie jest 54 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.

Logowanie





 


Problemy z logowaniem?

Jeszcze nie masz konta?
·Zarejestruj się!

Kategoria: biologia

Teksty opublikowane w tej kategorii.
biologia: 2017.11.20 - Wycieczka do Zdrojowej Góry
Dodano: niedziela, 03 grudnia 2017 - 21:49 Autor: Admin
biologia
20 listopada grupa uczniów klas V i VI ponownie zawędrowała do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra.


Tym razem tematem spotkania była praca leśnika i leśniczego, a przy okazji uczniowie zapoznali się z zajęciami myśliwego. W trakcie spotkania uczniowie dowiedzieli się (ku ich wielkiemu zaskoczeniu), że nie orzeł przedni, a bielik – ptak drapieżny z rodziny jastrzębiowatych, jest symbolem naszego państwa.


Tradycyjnie już podziwiali pokaźną wystawę spreparowanych okazów zwierząt, wśród nich takie, które mają ponad 100 lat.

Na koniec spotkania obejrzeli bardzo ciekawy film o pracy leśniczego.
Marlena Wesołowska

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.10.30 - Wycieczka do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra
Dodano: piątek, 10 listopada 2017 - 16:55 Autor: Admin
biologia
30 października grupa uczniów z klas V i VI wybrała się na wycieczkę do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra na spotkanie z p. leśnik Anną Kałka. Uczniowie z wielkim zaciekawieniem oglądali okazy zwierząt żyjących w polskich lasach. Bardzo chętnie fotografowali  się przy okazach ssaków i ptaków. Obejrzeli gabloty z motylami dziennymi i nocnymi. Zapoznali się z inną definicją lasu, niż omawiana na lekcjach przyrody. Rywalizowali w quizie, rozwiązując drużynowo zadania. Poziom był wyrównany, bo każda drużyna popełniła taką samą ilość błędów.

Bardzo atrakcyjne okazało się rozpoznawanie roślin za pomocą klucza z patykiem. Uczniowie pierwszy raz używali języka łacińskiego przy oznaczaniu i roślin i zwierząt. Poznali też zasady właściwego zachowania się w lesie. Uporządkowali wiedzę na temat niebezpieczeństwa i konsekwencji spacerów po lesie z psem bez smyczy. Zadowoleni i pełni wrażeń po 2,5-godzinnym spotkaniu wrócili do szkoły.

kilka większych fotek - kliknij kolaż

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.10.27 - UCZNIOWIE KLASY IIIA Z WIZYTĄ W GWDZIE
Dodano: niedziela, 29 października 2017 - 20:11 Autor: Admin
biologia
Za nami połowa października a już sporo zamierzeń planu pracy zespołu przyrodniczego w nowym roku szkolnym jest za nami. Przypomnijmy, grupa uczniów pod opieką pani Marleny Wesołowskiej wzięła udział w wycieczce do rezerwatu „Kuźnik”, a inna ekipa młodzieży uczestniczyła z panią Katarzyną Franc w wyprawie do Drawieńskiego Parku Narodowego. Na te zajęcia otwarte zostaliśmy zaproszeni przez pana Piotra Leciejewskiego, szefa pilskiego oddziału Ligi Ochrony Przyrody.

Natomiast dziewczęta i chłopcy z klasy IIIa (z innowacją biologiczno – chemiczna) udała się do pilskiej oczyszczalni ścieków a dokładniej do Spółki Wodno – Ściekowej „Gwda”. Jest to przedsiębiorstwo łączące długoletnie doświadczenie z nowoczesnym spojrzeniem na środowisko. Od przeszło 30 lat (w 2016 roku spółka obchodziła trzydzieste urodziny) świadczy usługi oczyszczania ścieków komunalnych miasta Piły. Działania tego przedsiębiorstwa prowadzone są w myśl zrównoważonego rozwoju, kładąc nacisk na odpowiednie relacje pomiędzy wzrostem gospodarczym a dbałością o środowisko i zdrowie człowieka. Oczyszczalnia jest przeznaczona do mechaniczno – biologicznego i chemicznego oczyszczania ścieków bytowo – gospodarczych.

Nasze odwiedziny w pilskiej Gwdzie trwały nieco ponad 60 minut, wzorcowo merytorycznie. Budowa i działanie oczyszczalni jest jednym z kilkunastu zagadnień dla uczniów przygotowujących się do tegorocznej edycji olimpiady ekologicznej na szczeblu powiatu i subregionu północnej wielkopolski. To właśnie dlatego zależało mi, aby zaliczyć ten wyjazd przed finałowymi potyczkami.

Opiekę merytoryczną nad nami sprawował pan Zbigniew Piechowiak, na co dzień pełniący funkcję kierownika Zakładu Oczyszczalni Ścieków. Oprowadził naszych uczniów po newralgicznych miejscach oczyszczalni i w sposób przystępny i zrozumiały tłumaczył najważniejsze procesy odbywające się w nowoczesnym układzie technologicznym pilskiej oczyszczalni. Pan kierownik zwrócił uwagę na postawy proekologiczne ludzi, które często są nie najwyższych lotów. Widzieliśmy sami, co człowiek wyrzuca do kanalizacji. Aż przysłowiowy włos jeży się na głowie……. O ochronie środowiska i przyrody potrafimy pięknie mówić (powtarzając „mądre inaczej” opowieści pseudoekologów – vide Puszcza Białowieska), potrafimy wskazywać złe przykłady. Prawda jest taka, że każdy z nas powinien w tej materii wymagać więcej przede wszystkim od siebie. W trakcie wycieczki widzieliśmy: komory: tlenową, beztlenową i komorę niedotlenienia, komorę predenitryfikacji, osadniki wtórne, otwarty budynek krat oraz wydzieloną komorę fermentacyjną – można powiedzieć, że byliśmy świadkami dużej części cyklu technologicznego. Pan Zbigniew Piechowiak pokazał nam również kompostownie, która ma status Regionalnej Instytucji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK). Produkty z pilskiej kompostowni są bezpieczne dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska.

Myślę, że podopieczni pani Marioli Nowek wrócili z wycieczki bogatsi o nowe doświadczenia i przemyślenia. W jakim stanie zostawimy środowisko naturalne następnym pokoleniom zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Niech będzie to wniosek z piątkowego pobytu w „Gwdzie”.


Artykuł na podstawie wiadomości ze strony: www.gwda.pila.pl

fotogaleria - kliknij wybrane zdjęcie w artykule
opracował Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.10.20 - NASZA MŁODZIEŻ POZNAŁA KOLEJNEGO CZLOWIEKA Z PASJĄ
Dodano: niedziela, 29 października 2017 - 19:45 Autor: Admin
biologia
Na świecie żyje wiele fascynujących gatunków zwierząt. W tej zacnej grupie na pewno jest miejsce dla niezwykłych owadów, jakimi są pszczoły. W dziedzinie biologii zwanej systematyką zaliczamy je do bezkręgowców, stawonogów i owadów. Muszę przyznać, że od dawna interesuje mnie tematyka życia społecznego i podziału obowiązków w pszczelim ulu. Nieprawdopodobna wręcz jest ich pracowitość (niemal 24 godziny/dobę – stąd powiedzenie: „pracowity jak pszczoła”). Przerażenie wywołuje u mnie udowodniony fakt stale zmniejszającej się liczby tych owadów w środowisku naturalnym. Biorąc pod uwagę, że zapylają o­ne ok. 70% roślin w przyrodzie, to aż strach pomyśleć, co stanie się z organizmami żywymi na Ziemi (na czele z człowiekiem), kiedy ich zabraknie…….

Od dawna szukałem kontaktu z osobą zajmującą się pszczelarstwem i zarazem potrafiącą ciekawe opowiadać o swojej pasji. Kiedy dowiedziałem się, ze tata pani Anny Jackowicz – na co dzień nauczycielki języka angielskiego w naszej szkole – od kilku lat zajmuje się bartnictwem poprosiłem o pomoc w zorganizowaniu spotkania z młodzieżą naszej placówki oświatowej. Pomimo tego, że rodzice pani Ani mieszkają przeszło 200 km od Piły, wierzyłem, że prędzej czy później do niego dojdzie. I miałem rację………

Pan Andrzej Wawrzyniak, wraz z małżonką, panią Krystyną (bardzo miła niespodzianka) odwiedzili naszą szkołę w piątek, 20 października. Spotkali się z młodzieżą klasy IIa, klasy z innowacją biologiczno – chemiczną. Nasi goście zaprezentowali wiele przedmiotów i przyrządów, bez których trudno by było wyobrazić sobie działania podejmowane przez pszczelarza. Pani Krystyna i pan Andrzej przywieźli ze sobą wiele słoików z różnymi rodzajami miodu. Nie zabrakło nawet pszczelarskiego stroju. Trochę żałowałem, że z możliwości spotkania nie mogli skorzystać uczniowie z drugiej klasy innowacyjnej, czyli IIIa. Niestety w tym czasie uczestniczyli w zajęciach otwartych poza murami naszej szkoły.

Wróćmy do piątkowych zajęć….. Już pierwsze minuty utwierdziły mnie w przekonaniu, iż nasz gość jest prawdziwym człowiekiem z pasją; jedną z osób, które nasza młodzież powinna – możliwie jak najczęściej - spotykać się na swojej edukacyjnej drodze. Pan Andrzej dzielił się swoim doświadczeniem i wiedzą w sposób bardzo rzeczowy i przyjemny dla ucha słuchacza. Poza tym informacje były przekazywane z pełnym zaangażowaniem prowadzącego, a to zawsze budzi szacunek u odbiorców. Najważniejsze było to, że uczniowie zostali wręcz „zasypani” wartościowymi dla ich wiadomościami. Dodam, że z kilkoma z nich zapoznałem się po raz pierwszy. Po prostu wcześniej o tych sprawach nie wiedziałem.

A teraz kilka szczegółów z piątkowej lekcji otwartej. Pan Andrzej Wawrzyniak na początku przybliżył budowę ula. Ramkę przywiezioną ze swojej pasieki zebrani mogli dotknąć i sprawdzić jej zapach. Z jednej ramki można zebrać 0,9 słoika miodu. W ulu żyje od około 40 tysięcy pszczół, a w tych o dużej jego produktywności nawet do 100 tysięcy!!! Wszystkie pszczoły w ulu pełnią różne funkcje. Są karmicielki, strażniczki, robotnice i trutnie. Tych ostatnich jest kilkanaście tysięcy. W okresie godowym zapładniają matkę – królową, ale na zimę muszą mieć się na baczności. Z powodu beztroskiego życia od wiosny do jesieni, w okresie zimowym są wyganiane z ula przez pozostałe pszczoły. W czasie swojego żywota jedna pszczoła wytwarza 1/3 łyżki miodu, okres zimy przetrwa zazwyczaj średnio 30 – 60% jego mieszkańców, a przyczyną stale zmniejszającej się liczby pszczół jest chemizacja rolnictwa. Czy wszystkie opryski roślin zawsze odbywają się po godzinie 21-ej, kiedy są o­ne w ulu? Niestety, nie (gdzie są współcześni ekolodzy???) Pszczoły bez matki nigdy nie opuszczą ula. Gdy jest w nim zbyt mało miejsca dla wszystkich owadów, matka może zapragnąć stworzyć nowy rój. Wtedy wybiera o­na osobniki najmłodsze i najsilniejsze i wylatuje ze starego ula. Za feromonami, czyli związkami zapachowymi matki może podążyć nawet 2/3 tych pracowitych bezkręgowców. Matka żyje 4 lata, ale zależy to od właściwego jej karmienia przez pszczoły – karmicielki. Dowiedzieliśmy się, że królową – matkę każdego roku się znakuje. Cel jest jasny. Pszczelarz w ten sposób szybciej może odszukać ją w tak licznym gronie mieszkańców ula. Znakuje się również same ule, aby wylatujące owady mogły bez kłopotów do niego powrócić. Dziewczęta i chłopcy mieli okazję degustacji wyjątkowego rodzaju miodu: miodu faceliowego. Ma wyjątkowy smak i barwę. Kilka chwil podyskutowaliśmy o zdrowotnym działaniu miodu lipowego, akacjowego, rzepakowego i wspomnianego wcześniej faceliowego. Muszę w tym miejscu artykułu pochwalić młodzież klasy IIa. Przygotowali interesujące pytania, na które pan Andrzej udzielał obszernych odpowiedzi. Słowa pochwały należą się Martynie Dubickiej, która z własnej woli i z entuzjazmem założyła odzienie pszczelarza. Poza tym uczniowie wykazali się wysokim poziomem koncentracji i uwagi.

Podsumowując: tego typu spotkania mają same zalety. Uczniowie byli bardzo zadowoleni, bo mieli okazję „zarazić się” od pana Andrzeja i pani Krystyny ich pasją i takimi cechami jak: systematyczność, sumienność, pracowitość i odpowiedzialność za swoje działania i decyzje. Kiedy wrócę pamięcią do przeszłości, pamiętam jak tych cech charakteru – oprócz rodziców, rzecz jasna – uczyli nas w szkole nauczyciele. I nikt nie narzekał. Dzisiaj osoba, która jest wymagająca wobec młodego człowieka jest uważana za ………………….? Rzecznik praw dziecka zastanawia się nad sensem zadań domowych dla uczniów. O tempora, o mores!!!!!

Jeszcze raz bardzo dziękuję Państwu za bardzo udane zajęcia z naszymi gimnazjalistami. Serdecznie, wspólnie z młodzieżą pozdrawiam. Osobne podziękowanie dla pani Anny Jackowicz za nieocenioną pomoc z organizacji spotkania. To nie koniec…… Oto zadanie domowe. Drodzy uczniowie odpowiedzcie na trzy pytania:

- Czym są tzw. brody w pszczelim ulu i co to jest wylotem?
- Jak odróżnić miód naturalny od sztucznego?
- Z czego wytwarzany jest miód spadziowy?


kilka fotek - kliknij zdjęcie w artykule
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.10.22 - Wycieczka do rezerwatu przyrody - Kuźnik
Dodano: wtorek, 24 października 2017 - 13:19 Autor: Admin
biologia
22 września grupa uczniów Szkoły Podstawowej zainteresowanych biologią, przyrodą i ekologią wybrała się na wycieczkę do rezerwatu przyrody „Kuźnik”. Przewodnikiem był p. Piotr Leciejewski, który zapoznał uczniów z historią rezerwatu, rodzajami lasów występującymi na tym terenie i malowniczymi jeziorami. Uczniowie rozpoznawali drzewa rosnące wzdłuż malowniczego szlaku pieszego. A na koniec obserwowali ślady działalności bobrów – ścięte drzewa. Wędrując uczniowie podziwiali przepiękne widoki, bo przecież jest to rezerwat przyrody krajobrazowy.

Po 3-godzinnej wędrówce wszyscy zmęczeni, dotlenieni i zadowoleni wrócili do szkoły.
Marlena Wesołowska

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.06.09 - UCZNIOWIE KLASY IIA PO RAZ KOLEJNY SPOTKALI SIĘ Z CZŁOWIEKIEM Z PASJĄ
Dodano: niedziela, 18 czerwca 2017 - 18:12 Autor: Admin
biologia
Tym razem z naszą młodzieżą spotkał się pan Artur Stanilewicz, na codzień nauczyciel biologii w I LO im. M. Skłodowskiej – Curie w Pile. Pedagog, znawca ptaków, miłośnik nietoperzy, przyrodnik, badacz – prawdziwy pasjonat. Od początku mojej współpracy z tą grupą dziewcząt i chłopców zależało mi, aby zaprezentować im możliwie jak największą liczbę ludzi o szerokich horyzontach zainteresowań, kochających „to, co robią”.

Dodam tylko, że z Arturem Stanilewiczem znamy się od wielu lat.  Artura mogę określić mianem świetnego gawędziarza potrafiącego z łatwością zaciekawić swoich słuchaczy. Byłem więc przekonany, że uczniowie klasy IIa i ich gość po spotkaniu będą bardzo zadowoleni.

Pierwszą część zajęć pan Stanilewicz poświęcił krajowym gatunkom płazów i gadów, drugą wyjątkowym gatunkom ssaków: nietoperzom. Przygotował dla naszych uczniów kilka prezentacji multimedialnych, a wszystko okrasił licznymi ciekawostkami i niezwykle interesującymi informacjami na temat tych trzech grup kręgowców.


A jakie są odczucia uczniów, po spotkaniu? Oto – tradycyjnie – kilka opinii (pisownia oryginalna):

„Moim zdaniem były to jedne z najlepszych zajęć pozalekcyjnych na jakich byliśmy. Pan Artur ma dużą wiedzę i co najważniejsze potrafi ją przekazać nam, uczniom. Dużo się dowiedziałam…”  – Zuzanna Brewczyńska;

„Informacjami były nie tylko suche fakty, ale również ciekawostki , które wpłynęły na atrakcyjność zajęć.”  – Karol Wiśniowiecki;

„Spotkanie uważam za niezmiernie ciekawe, a pan Artur jest interesującą osobą, która zaraża swoja pasją. Dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie miałam wcześniej pojęcia.”  – Marcelina Szuster;

„Nauczyliśmy się odróżniać i wydawać głosy kilku gatunków płazów, poznaliśmy wiele informacji o nietoperzach m.in. o echolokacji, hibernacji i długości ich życia.” – Oskar Walczak;

„Spotkanie było dobrze zorganizowane. Chętnie uczestniczyłabym w nim jeszcze raz.” – Zuzanna Szklarz;

„Pan zachęcał nas do odnajdywania i podążania za swoja pasją. Pokazywanie zdjęć, ilustracji i spreparowanych okazów było dobrym urozmaiceniem pogawędki. Na pewno było warto, a przekazane informacje zostaną w mojej pamięci.” – Weronika Guss;

„Nietoperz i wylinki węży jakie przyniósł pan Artur bardzo przykuły moją uwagę. Takich spotkań mogłoby być więcej.” – Olga Gorączkowska;

„Nie spodziewałam się, że ten temat mnie zaciekawi. Pan Stanilewicz opowiadał bardzo barwnie i wyszłam z tej lekcji z nowymi wiadomościami.” – Daria Badzińska;

„Spotkanie to pomoże nam w przyszłych zajęciach terenowych. Taki sposób nauki bardzo mi się podobał.” – Wiktoria Koładkiewicz;

„Dwie godziny z panem Stanilewiczem były fascynujące. Widać było jego pasję do tego co robi. Potrafił rozmawiać z nami na temat mało nam znany, ale mimo to nas zaciekawił. Cały wykład bardzo mi się podobał i poszerzył moja wiedzę.” – Jakub Stefański.

Nic dodać, nic ująć… gratuluję Arturze…

Piotr Gruntkowski
kilka fotek – kliknij kolaż

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.05.10 - GIMNAZJALIŚCI Z IIA W ZDROJOWEJ GÓRZE - ROZMAWIALIŚMY O SOWACH I NIE TYLKO
Dodano: czwartek, 25 maja 2017 - 09:29 Autor: Admin
biologia
W gościnnych progach nadleśnictwa powitaliśmy panią Annę Kałkę, od dwóch lat prowadzącą spotkania z naszą młodzieżą i Nadleśniczego Nadleśnictwa Zdrojowa Góra pana Adama Standio. Pierwszą część naszej wizyty poprowadził pan Nadleśniczy, którego osobę uczniowie mieli przyjemność poznać podczas niedawno odbytej debaty: „Za czy przeciw łowiectwu”. Na początku swojego wykładu nawiązał do tamtej dyskusji. Przedstawił wiele kolejnych danych liczbowych, powstałych na podstawie obserwacji i badań naukowych. Dane dotyczyły liczebności populacji kilku gatunków ssaków i leśnych oraz liczby pozyskanych zwierząt. Wszystko jednoznacznie wskazywało jak niezwykle ważne jest prowadzenie rozsądnej gospodarki populacjami zwierząt. Od 26 lat rośnie liczebność populacji jeleni, saren, danieli czy dzików; i to pomimo tego, że wzrasta także ich odstrzał. Dla każdego myślącego człowieka – i to nie tylko związanego z leśnictwem lub łowiectwem - jest to zjawisko niepokojące. Zwierząt w lasach jest za dużo. Od dawna dowiadujemy się o coraz częstszych sytuacjach wychodzenia zwierząt leśnych na drogi, co skutkuje bardzo poważnymi kolizjami, nierzadko kończącymi się tragicznie. Klasycznym przykładem są łosie, na które od lat w Polsce się nie poluje, a wielkość tej populacji w polskich lasach nieustannie wzrasta. Poza tym te majestatyczne, potężne zwierzęta nie czują strachu przed człowiekiem i samochodami. Wiadomo czym to grozi… Wniosek nasuwa się sam: gospodarka łowiecka jest absolutnie potrzebna!!! Szkoda tylko, że twarde, udokumentowane żmudną pracą wielu specjalistów z danej dziedziny nie trafiają do współczesnych „zielonych” lub ekologów (czytaj: pseudoekologów). Przeraża u nich poziom wiedzy w tym temacie, a właściwie jej brak. Jeszcze gorsze jest to, że nie mają ochoty poszerzania swoich horyzontów myślowych. Jak można dyskutować z człowiekiem, do którego nie trafiają żadne argumenty, nawet poparte rzetelnymi badaniami. W przypadku uczniów klasy IIa, po często ostrych dyskusjach oraz debacie, aż 99% z nich na pytanie: „Łowiectwo – za czy przeciw?”, wybrałoby odpowiedz: „ZA”. Taka deklaracja bardzo ucieszyła pana Nadleśniczego. Ze swojej strony dodam tylko, że pan Adam Standio jest osobą, którego słucha się z przyjemnością i ogromnym zaciekawieniem. W swoich wypowiedziach operuje konkretnymi i niepodważalnymi faktami. Wiem, że młodzi ludzie uwielbiają kontakt  z człowiekiem, który jest rzeczowy i potrafi swoim przekazem „zarazić” słuchaczy.

W drugiej części zajęć pani Anna Kałka zaproponowała obejrzenie filmu o sowach, którego autorem jest Artur Tabor, postać nietuzinkowa, jeden z najwybitniejszych polskich fotografów przyrody. Był to człowiek całkowicie oddany swojej pasji, pasji fotografowania przyrody, zwłaszcza przyrody dzikiej. Zginął tragicznie w Mongolii. Podczas fotografowania ptaków pośliznął się, spadł ze skały i doznał ciężkich obrażeń. Członkowie ekipy starali się ratować życie swojego kolegi. Niestety nie udało się. Artur Tabor zginął 2 lipca 2010 roku w wieku zaledwie 42 lat. Jego najwybitniejszym dziełem jest album „Sowy”, do którego materiały zbierał 8 lat. Bestsellerem na rynku wydawniczym jest inny album tego przyrodnika: „Z Bliska i z Daleka. Piła i Okolice”.

Sowy – to ptaki drapieżne, przystosowane do polowania nocą i o zmierzchu, choć niektóre gatunki powróciły do dziennego trybu życia. Największą sową na świecie jest puchacz (Eurazja), o rozpiętości skrzydeł ok. 2 m., i długości ciała do 70 cm. Z kolei najmniejszym gatunkiem jest sóweczka kaktusowa, o długości ciała 12 cm. (Ameryka Płn.). W Polsce puchacz jest nielicznym gatunkiem lęgowym, a występująca u nas sóweczka jest niewiele większa od kaktusowej.

W naszym kraju występuje 9 gatunków (na południu liczba ta wzrasta do 13-u, ale z gatunkami zalatującymi). Sześć z nich to gatunki leśne: puszczyk, puszczyk uralski, uszatka, puchacz, sóweczka, włochatka. Trzy gatunki preferują tereny otwarte: uszatka błotna, pójdźka i płomykówka. W Puszczy Białowieskiej i na Polesiu spotykany sporadycznie jest puszczyk mszarny. Sowy nie budują gniazd, korzystają ze starych gniazd innych ptaków, głównie szponiastych i krukowatych. Wszystkie gatunki są niezwykle pożyteczne. Jeden osobnik rocznie zjada kilkaset kilogramów gryzoni. Oprócz gryzoni polują na mysikróliki i sikory (włochatki, sóweczki), drobne wróblowate (puszczyki), a nawet mewy i kaczki (puchacz).

Dobry wzrok, widzenie stereoskopowe i doskonały słuch – to charakterystyczne cechy tych przepięknych a zarazem tajemniczych ptaków.

Sowy nie posiadają uszu zewnętrznych, a jedynie otwory słuchowe ukryte pod piórami. „Uszy” widoczne u niektórych sów np. uszatej, to pęki piór. Wokół oczu sowy mają tzw. szlarę czyli promieniście ułożone pióra, sztywniejsze od innych. Funkcją szlary jest skupianie fal dźwiękowych o wysokich częstotliwościach. Działa o­na jak talerz satelitarny. Otwory słuchowe po obu stronach głowy są ułożone niesymetrycznie co powoduje, że dźwięk dochodzi do uszu w różnym czasie i formie!!! Dzięki temu sowa potrafi precyzyjnie zlokalizować ofiarę, nawet w całkowitej ciemności.

Sowy mają duże oczy (5% masy ciała!), jedyną ich ułomnością jest to, że gałki oczne się nie ruszają. Mają o­ne kształt walca lub teleskopu i dzięki temu sowa potrafi precyzyjnie ocenić odległość od ofiary. Poza tym sowy mają 14 kręgów szyjnych (człowiek – 7), co pozwala na dowolne obracanie głowy i zwiększa kąt widzenia do 270 stopni.

Kilka słów o systemie trawiennym u sów. Nie pozwala o­n na trawienie kości, sierści, zębów czy piór. W czasie 8 – 24 godzin po połknięciu pokarmu wydalają więc niestrawione resztki w postaci tzw. wypluwek. Zawartość wypluwki pozwala dokładnie poznać skład pokarmu każdego z gatunków sów.

Kiedy umawialiśmy się na temat kolejnego spotkania okazało się, że 7 czerwca dziewczęta i chłopcy z IIa wyjeżdżają na wycieczkę klasową i przez 3 dni będą wypoczywać w urokliwym Mikoszewie, niedaleko Zalewu Wiślanego.

11 maja po raz ostatni zagościliśmy w Zdrojowej Górze, u pani Anny Kałki. Tak oto zakończyła się wspaniała dwuletnia współpraca naszych uczniów z panią Anią. Dodam tylko współpracy bardzo owocnej, potrzebnej dla ich wszechstronnej edukacji i co ważne wyczekiwanej każdego miesiąca przez tych czternastoletnich adeptów – przyrodników. Aha, jeszcze jedno: młodzi ludzie - bardzo wdzięczni pani Ani za perfekcyjne przygotowanie każdych zajęć - chcą w czerwcu odwiedzić Zdrojową Górę, głównie po to, aby oficjalnie podziękować za dwa lata darmowych korepetycji z wiedzy przyrodniczo – ekologicznej. O tym spotkaniu napiszę w odpowiednim czasie i uczynię to z największą przyjemnością.

PS: Jeszcze moje osobiste podziękowania dla Nadleśniczego pana Adama Standio za to, że w Zdrojowej Górze zawsze czuliśmy się jak „u siebie w domu”.
kilka fotek – kliknij kolaż

Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.05.09 - INWAZJA PAJĄKÓW PTASZNIKÓW
Dodano: czwartek, 25 maja 2017 - 08:44 Autor: Admin
biologia
Jednym z głównych zadań pracy dydaktycznej w klasach z innowacją biologiczno – chemiczną, jest organizowanie spotkań uczniów z pasjonatami przyrody. Osoby te, poprzez swoje działania w znakomity sposób inspirują młodzież do systematycznej pracy nad poszerzaniem swoich horyzontów myślowych.

Okazja zorganizowania tego typu lekcji otwartej nadarzyła jak to zwykle bywa – przypadkowo lub jak kto woli, banalnie. Pewnego dnia odebrałem telefon od pani Anny Kałki, osoby bardzo znanej także miłośnikom naszej internetowej strony. Pani Ania zaproponowała wizytę w naszej szkole pana Krzysztofa Kusa, na co dzień podleśniczego leśnictwa Mały Borek. Pan Krzysztof jest miłośnikiem i hodowcą pająków, szczególnie ptaszników. Propozycja była niezwykle interesująca i tego samego dnia skontaktowałem się z panem Krzysztofem, który bardzo chętnie zgodził się poopowiadać młodzieży szkolnej o swojej pasji i zaprezentować kilka okazów ptaszników. Zajęcia miały miejsce w czytelni, a w spotkaniu z tym ciekawym człowiekiem wzięły udział klasy: Ia, Ib, Id i IIa z gimnazjum oraz klasa Vb ze szkoły podstawowej.

Powiedzmy sobie szczerze, pająki budzą skrajne odczucia: od uwielbienia, po obrzydzenie i strach. Negatywny obraz tych bezkręgowców wykreowały przede wszystkim telewizja i kino. Filmy fantastyczne i horrory, w których pająki – jeżeli w nich występowały – powszechnie wzbudzały złe emocje. Nie zawsze nasze obawy są racjonalne, jednak pająki w domu postrzegane są jako niezbyt mile widziani goście. Notabene, kiedyś zabijanie pająków miało sprowadzić nieszczęście, a funkcjonowało powiedzenie: „szczęśliwy dom, gdzie pająki są”. Spróbujmy więc nieco zmienić nasze fatalne wyobrażenie o tych zwierzętach i wziąć je choć trochę w obronę. Wszystkie pająki są drapieżnikami, ale nie oznacza to, że z upodobaniem rzucają się na ludzi, Większość z nich nie jest w stanie w ogóle przebić skóry człowieka. Czy bać się tych pajęczaków? W Polsce żyje tylko kilka gatunków pająków, których ugryzienie powoduje silny ból, a nawet objawy lekkiego zatrucia. Żadnego z nich nie spotkamy jednak w domach.

Pająki są bardzo pożyteczne. „Wyczyszczą” mieszkanie z much, komarów, mrówek czy prusaków.

Pan Krzysztof na spotkanie z naszymi milusińskimi przyszedł z czterema przepięknymi ptasznikami oraz wieloma pajęczymi wylinkami. Poza tym przygotował kilka krótkich filmików na temat zakładania i prowadzenia hodowli pająków, ich najróżniejszych przyzwyczajeń i sposobów zachowania. Nasz gość bardzo chętnie odpowiadał na pytania zadawane przez uczniów, a tych nie brakowało. Interesowało ich m. in. menu ptaszników czy ceny zakupu wybranego gatunku pająka. Muszę dodać, że pan Krzysztof opowiedział kilka interesujących i pouczających historii związanych ze swoją pasją. Dowiedzieliśmy się, że ptaszniki bytują na drzewach, w dziuplach, w norkach w ziemi lub w szczelinach skalnych. Zazwyczaj nie budują sieci łownych, polują aktywnie, głównie w nocy. Pajęczynę wykorzystują do budowy gniazda lub kokonów. Samice dożywają do 20 lat, samce podczas kopulacji giną zjedzone przez samice. Żywią się przede wszystkim bezkręgowcami, czasem drobnymi kręgowcami. Wbrew nazwie ptaki czy gryzonie rzadko padają ich ofiarami. Dotychczas nie udokumentowano przypadków śmierci człowieka od ukąszenia tego rodzaju pająków. Skutkiem ukąszenia ptasznika jest ból i krwawienie, rzadziej wymioty i nudności. Objawy nie są groźne dla życia człowieka, choć gwoli prawdy trzeba napisać, że jad niektórych gatunków australijskich ptaszników może zabić psa.

Podsumowując: pan Krzysztof Kus jest podręcznikowym przykładem człowieka pochłoniętego – oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu – pasją. Podopiecznym oddaje każdą wolna chwilę; o­n po prostu kocha swoje pająki. I to jest piękne. Wszystkim uczniom – na przykładzie naszego gościa - można tylko życzyć, aby w przyszłości zajmowali się tym co będzie sprawiać im przyjemność i co pokochają. Spora liczba dziewcząt i chłopców opuszczała zajęcia w przekonaniu, że „te okropne pająki” są zwierzętami jak każde inne. I to jest bez wątpienia sukces tych zajęć i prowadzącego. Może pośród nich był(a) osoba, która zdecyduje się w przyszłości na założenie hodowli jakiegoś zwierzaka, niekoniecznie pajęczaka…

PS: osobne podziękowania dla pani  Anny Kałki za pomoc w zorganizowaniu spotkania.
fotki tradycyjnie po kliknięciu w kolaż

Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: _2017.04.06 - Opinie uczniów nt debaty o Myślistwie
Dodano: sobota, 15 kwietnia 2017 - 16:43 Autor: Admin
biologia
Przypomnijmy, uczniowie klas z innowacją biologiczno-chemiczną wzięli udział w debacie: „Etyka i łowy, czyli awantura o myślistwo” zorganizowanej przez panią Annę Kałkę, starszego specjalistę d/s edukacji leśnej Nadleśnictwa Zdrojowa Góra. Prestiż debaty swoją obecnością podniosło wielu znamienitych gości, na czele z panami: Adamem Standio – nadleśniczym Nadleśnictwa Zdrojowa Góra i Grzegorzem Mąką – dyrektorem Zespołu Szkół Nr 3 w Pile.

W poprzedniej relacji opisującej przebieg debaty obiecałem, że w drugiej części oddam głos naszym uczniom. Obietnicę dotrzymuję i zapraszam do zapoznania się z ich opiniami (pisownia oryginalna):

- „Uważam, że debata była interesująca, bardzo mi się podobała i z chęcią uczestniczyłabym jeszcze raz” – Kornelia Sobisiak kl.IIa;

- „Była to fajna, ciekawa i interesująca przygoda. Dużo się na niej nauczyłam” – Zuzanna Brewczyńska kl.IIa;

- „Mogliśmy poszerzyć naszą wiedzę o myślistwie” – Zuzanna Piechocka kl.IIa;

- „Wyjście do Zdrojowej Górze uważam za bardzo udane. Zupełnie inaczej patrzę teraz na istotę myślistwa” – Chrystian Skowroński kl.IIa;

- „Dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy i poszerzyliśmy poglądy na temat myślistwa. Eksperci pomogli nam zebrać argumenty, aby przekonać o swoich racjach resztę osób. Z niecierpliwością czekam na powtórkę tego typu zajęć” – Oskar Walczak kl.IIa;

- „Na debacie było fajnie. Taka forma nauki jest bardzo interesująca” – Szymon Stróżyński kl.IIa;

- „Było super. Dowiedziałem się wiele ciekawych informacji o łowiectwie i poznałem opinie ekspertów” –  Jakub Stefański kl.IIa;

- „Mogliśmy wspólnie uczestniczyć w wymianie poglądów i popracować w grupie. Poznaliśmy nowe osoby zajmujące się leśnictwem i łowiectwem. Atmosfera wydarzenia była przyjemna. Można było odczuć w pewnym stopniu rywalizację, ale była o­na rywalizacją zdrową. Sądzę, że każdy z nas wyniósł z debaty coś nowego, interesującego”; - Wiktoria Koładkiewicz kl.IIa;

- „Bardzo mi się podobało, ponieważ dowiedziałem się wielu negatywnych i pozytywnych wiadomości o myślistwie. Mogłem także podyskutować na ten temat” – Jakub Jarczak kl.IIa;

- „Wiele się dowiedziałam m.in. to, że w myśliwi pomagają w różny sposób zwierzętom” – Amelka Krysiak kl.IIa;

- „Debata pozwoliła mi na zrozumienie skrajnych poglądów i nauczyła nas dostosowywania się do różnych sytuacji, często dla nas niewygodnych. Wspaniałe było to, że mogliśmy dyskutować na tak szlachetny temat, jakim jest myślistwo w obecności samych ważnych i doświadczonych osób. Nie było łatwo, ale zdecydowanie warto” – Weronika Guss kl.IIa;

- „Wszystkie kwestie poruszone na debacie mnie zainteresowały” – autorka nieznana kl.IIa;

- „Była to najciekawsza debata, na jakiej dotąd byłam. Dowiedziałam się wiele ciekawych informacji na temat myślistwa oraz poznałam osoby, których całe życie opiera się właśnie na łowiectwie. Gdyby była taka możliwość to chciałabym pojechać na taką debatę jeszcze raz” – Olga Gorączkowska kl IIa;

- „W dyskusji towarzyszyło nam wiele osób, których rady i sugestie bardzo nam pomogły. Bardzo mi się podobało i wiele się na niej dowiedziałem” Dominik Gołaś kl.Ia.


Nie ulega najmniejszej wątpliwości – co staram się zawsze podkreślać – opinia młodzieży na temat jakiegoś wydarzenia, ich odczucia i wrażenia są kluczowe dla pracy nauczyciela. Akceptacja z ich strony lub jej brak, jest dla nas drogowskazem, w jakim kierunku mają zmierzać nasze działania, aby w przyszłości mogły przynieść pożądane efekty. Bardzo się cieszę, że debata została tak entuzjastycznie przyjęta przez uczniów. Myślę, że w najbliższym czasie tę grupę uczniów będą czekać kolejne edukacyjne niespodzianki. Bo choć mają i o­ni złe dni – „syndrom drugiej klasy”!!! – warci są każdych edukacyjnych działań.

Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.04.05 - Uczniowie klas innowacyjnych uczestnikami debaty - Etyka i łowy czyli awantura o myślistwo
Dodano: sobota, 15 kwietnia 2017 - 15:46 Autor: Admin
biologia
Do tej debaty młodzież przygotowywała się kilkanaście dni. Autorką tematu kolejnych zajęć w Zdrojowej Górze była – co oczywiste – pani Anna Kałka. W pierwszą środę kwietnia w gościnne progi Nadleśnictwa zabrałem 27 uczniów, reprezentujących klasy z innowacją biologiczno – chemiczną. Byli to uczniowie klasy IIa i Ia. Po wejściu do Sali dydaktycznej młodzież została podzielona na dwie grupy: zwolenników i przeciwników myślistwa. Szefową pierwszej grupy została Gabrysia Bazimierowska, drugiej Weronika Guss. Oba zespoły wybrały osobę, która miała przedstawić i zarazem bronić wypracowanych argumentów swojej drużyny. Oratorami zostali: Szymek Stróżyński (zwolennicy) i Karol Wiśniowiecki (przeciwnicy). Pani Ania zaprosiła do debaty kilka znamienitych osób, które na potrzeby wspólnej dyskusji utworzyli Niezależną Radę Starszych. W składzie tego gremium znaleźli się:    

  1. Adam Standio – Nadleśniczy Nadleśnictwa Zdrojowa Góra, leśnik i myśliwy;
  2. Grażyna Wolska – starszy specjalista ds. edukacji leśnej społeczeństwa, pracownica Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile;
  3. Marta Krause-Maciejewska – specjalista ds. zamówień publicznych, pracownik Nadleśnictwa Zdrojowa Góra, „Diana” czyli kobieta myśliwy, czynnie polująca, wywodząca się z rodziny z tradycjami myśliwskimi;
  4. Mateusz Gutowski – wiceprzewodniczący Nadnoteckiego Koła Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”, członek zarządu fundacji „Polem–lasem” z Trzcianki, pracownik naukowy ZOD UAM W Pile;
  5. Grzegorz Kozmiński – pedagog Zespołu Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych w Pile, pasjonat otaczającej przyrody;
  6. Jacek Gawroński – dziennikarz, autor programu „Cuda regionu”, indianista i myśliwy;
  7. Grzegorz Mąka – dyrektor Zespołu Szkół Nr 3 (osobista obecność pana dyrektora bardzo ucieszyła naszych uczniów);
  8. Piotr Gruntkowski – czyli moja skromna osoba. Dla mnie to był zaszczyt zasiąść obok tak znakomitych ekspertów.
Obecność takiej grupy fachowców jeszcze bardziej podniosła rangę naszego spotkania. Nie często zdarza się, aby podczas jednego spotkania, młodzież mogła wysłuchać opinii oraz wymienić poglądy z tak dużą liczbą prawdziwych specjalistów z danej dziedziny. To m.in. z tego powodu z entuzjazmem przyjąłem propozycję pani Ani o udziale naszych młodych przyrodników w tego typu zajęciach. Powiedzmy sobie szczerze: wielu dziennikarzy „karmi” swoich czytelników niesprawdzonymi lub nierzadko fałszywymi informacjami. Wynikać to może z ich lenistwa, ignorancji zawodowej, złej woli lub – co jest wyjątkowo obrzydliwe etycznie - z pobudek politycznych piszącego. Problem pojmowania istoty łowiectwa jest doskonałym przykładem powyższych stwierdzeń. Częściowo winę za taki stan wiedzy społeczeństwa ponoszą sami myśliwi. To zapewne dlatego, w temacie debaty padło kontrowersyjne słowo: „awantura”.

Wróćmy do młodzieży, a dokładniej do obozów: przeciwników i zwolenników łowiectwa. Od pani Ani otrzymali 30 minut czasu na przygotowanie argumentów do debaty. Zgodnie z jej regulaminem mogli poprosić o pięciominutową pomoc wybranego eksperta.

Pora przedstawić wypracowane argumenty, które były tylko wstępem do rzeczowej dyskusji, pełnej emocji, ale również szacunku do osoby (lub osób) o innych poglądach w danej sprawie.

Oto argumenty przeciwników łowiectwa:
  • niska etyka w czasie polowań, zabijane zwierzęta nie maja szans uniknąć śmierci,
  • notowane są przypadki odstrzelenia samic w ciąży,
  • w czasie polowań dochodzi do nieszczęśliwych wypadków,
  • zabijane są zwierzęta zagrożone wyginięciem,
  • zwierzęta są dokarmiane a powinny samodzielnie się odżywiać,
  • pod hodowle zwierząt wycina się coraz więcej drzewostanu, co sprzyja wzrostowi globalnego ocieplenia,
  • mała świadomość i niewiedza niektórych myśliwych,
A teraz wypracowane argumenty zwolenników łowiectwa:
  • eliminacja osobników słabych i chorych, które mogłyby przekazać swój materiał genetyczny osobnikom potomnym,
  • pozyskiwanie mięsa, futer, poroża,
  • pozyskiwanie materiału badawczego,
  • ochrona i reprodukcja gatunków zagrożonych wyginięciem – to także praca myśliwych,
  • zdecydowana większość myśliwych to ludzie postępujący zgodnie z zasadami i etyką łowiecką. „Czarne owce” zdarzają się w każdym środowisku,
  • sztuka: o łowiectwie traktują obrazy, literatura, rzeźbiarstwo,
  • myślistwo zapewnia mniejsze straty finansowe państwa.
Niezwykle istotnym punktem debaty była możliwość wysłuchania przez naszych gimnazjalistów wielu bezcennych uwag ze strony ekspertów. Były to opinie bardzo wyważone, o mądrej argumentacji. Niektóre z nich były przyczyną wymiany zdań na linii: uczniowie - Niezależna Rada Starszych. To był kolejny ciekawy, zarazem pouczający fragment debaty.

A teraz pora na podsumowanie debaty. Przeczytajcie z uwagą poniższe punkty:
- myśliwi to zamknięta grupa, która nie promuje swojej profesji i produktu, jakim jest zdrowe mięso (dziczyzna!),
- brak odpowiedniej promocji powoduje niewiedzę wśród społeczeństwa,
- wyolbrzymiane są negatywne zachowania pojedynczych ludzi – myśliwych, które rzucają cień na całe środowisko,
- łowiectwo mylone jest z hodowlą np. zwierząt futerkowych,
- błędnie używane jest pojęcie „środowiska naturalnego”,
- nie powinniśmy opierać się tylko na materiałach dziennikarskich, ale szukać opinii ekspertów w danej dziedzinie,
- czasami nieprzewidziane działania mogą powodować tzw. „efekt motyla”,
- człowiek jest najprostszym dostarczycielem pokarmu dla zwierząt np. lisów czy borsuków, co powoduje ich „wycieczki” na tereny zamieszkałe np. do miast.


Członkowie Niezależnej Rady Starszych musieli wybrać zwycięską grupę środowej debaty. Po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy, że odrobinę bardziej przekonujący byli przeciwnicy myślistwa. Eksperci pogratulowali naszym uczniom merytorycznej i kulturalnej dyskusji, podkreślając spory zasób wiedzy przyrodniczej dziewcząt i chłopców. Pani Ania zdradziła, że podczas narady ekspertów nasi gimnazjaliści pytali czy tego typu zajęcia będzie można w niedalekiej przyszłości powtórzyć. I niech to zdanie będzie najlepszym podsumowaniem tego, co działo się piątego kwietnia w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra, z udziałem młodzieży z Zespołu Szkół Nr 3.

Ze swej strony bardzo dziękuję pani Ani za przygotowanie logistyczne i merytoryczne tych zajęć, wszystkim ekspertom i panu dyrektorowi za niezawodną obecność i poświęcenie swojego czasu na spotkanie z młodzieżą naszej szkoły.

Pragnę podziękować uczniom za dobre przygotowanie do dyskusji. Potwierdziliście, że można na Was liczyć i to, że jesteście odpowiedzialnymi osobami.

W przygotowaniu jest kolejny artykuł podsumowujący debatę, w którym właśnie uczniowie opowiedzą jak oceniają ostatnie zajęcia w Zdrojowej Górze.

Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2017.03.30 - KLASA IIA PO ZAJĘCIACH DYDAKTYCZNYCH W PILSKIM PARKU MIEJSKIM
Dodano: niedziela, 02 kwietnia 2017 - 20:14 Autor: Admin
biologia
Zamiejscowy Oddział Dydaktyczny UAM w Pile jest autorem programu „Ekolog miasta”. Do udziału w nim zaproszono młodzież szkół podstawowych i gimnazjalnych. Skorzystaliśmy z kolejnej możliwości uczestnictwa klasy innowacyjnej w zajęciach otwartych i w ostatni czwartek marca w liczbie 25 uczniów (kl.IIa + czwórka reprezentantów kl.Ia) udaliśmy się na miejsce zbiórki. Przed główną bramą parku miejskiego czekał na nas pan Mateusz Gutowski, pracownik naukowy ZOD UAM w Pile. Godne podkreślenia jest to, że pan Mateusz jest absolwentem naszego gimnazjum.

Na początku spotkania uczniowie musieli odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących m.in. funkcji terenu zielonego, jakim jest każdy park w mieście czy form ochrony przyrody. Notabene, jedną z form ochrony są pomniki przyrody, a tych w naszym parku nie brakuje jak np. klon srebrzysty czy miłorząb dwuklapowy.

W czasie przeszło dwóch godzin zajęć – mówiąc szkolnym żargonem – wiele się działo. Po pierwsze, uczyliśmy się rozpoznawać głosy kilku gatunków ptaków omawiając dodatkowo charakterystyczne cechy ich budowy morfologicznej czyli zewnętrznej. Pan Mateusz był nie tylko wybornie przygotowany merytorycznie do spotkania. Dysponował lornetką, kluczem do oznaczania drzew i krzewów i atlasem zwierząt. Z tych pomocy dydaktycznych mogli korzystać nasi młodzi przyrodnicy. Po drugie, utrwalaliśmy rozpoznawanie pospolitych gatunków drzew, które pan Mateusz fachowo omawiał zwracając uwagę na cechy charakterystyczne pokroju drzewa i budowę oraz kształt liści. Napisałem, że utrwalaliśmy w ten sposób naszą wiedzę, bo przypominając sobie nasze pierwsze wspólne wyjście sprzed 1,5 roku. Udaliśmy się wtedy na szlak dydaktyczny w parku miejskim: „Pilskie Dendrobajki”. Uczniowie podsumowali tamte zajęcia ciekawymi prezentacjami.

A teraz pora na kilka szczegółów z czwartkowej wycieczki…
Spośród wielu gatunków ptaków bytujących w pilskim parku, rozpoznawaliśmy głosy zięby, rudzika, drozda, dzięcioła, u którego odgłos stukania świadczy budowie dziupli, a bębnienia o wabieniu samicy. Przy okazji zastanawialiśmy się dlaczego ptasie śpiewy słyszymy przede wszystkim o poranku oraz dlaczego to samce użyczają swego głosu i są bardziej kolorowe od samic. Obserwowaliśmy m.in. największego w Europie gołębia – grzywacza, przepiękne kosy, typowo parkowe ptaki jak drozdy czy sroki, przedstawicielki rodziny krukowatych. Kruki uważa się za ptaki o inteligencji 13-14 latka. Z omawianych drzew wymienić należy buki, graby, kasztanowce, brzozę omszoną, miłorzęba  dwuklapowego, klony (jawora i zwyczajnego) i kilka gatunków dębów (czerwonego, szypułkowego i błotnego).

Kolejne spotkanie moich uczniów z osobą kompetentną, cierpliwą i potrafiącą ich zaciekawić przyrodniczą tematyką przeszły do historii naszej trzyletniej współpracy. Oprócz sporej dawki wiedzy podanej w „smakowity” sposób mogliśmy tego dnia cieszyć się z pięknej, wiosennej aury.

PS: zapraszam do obejrzenia fotek z naszej eskapady…
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.10.26 - "INNOWACYJNI" NA PILSKIEJ UCZELNI
Dodano: sobota, 05 listopada 2016 - 12:45 Autor: Admin
biologia
Po zajęciach edukacyjnych w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra, gimnazjaliści z klas innowacyjnych naszej szkoły odwiedzili Zamiejscowy Ośrodek Edukacyjny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oddział w Pile. W naszej naukowej eskapadzie udział wzięła młodzież z klasy II a z wychowawczynią, panią Mariolą Nowek oraz dziewięcioosobowa grupa uczniów z klasy Ia.

Dla drugoklasistów była to druga wizyta na uczelni położonej na ul. Kołobrzeskiej. Plan tegorocznego spotkania był podobny do ubiegłorocznych zajęć, czyli wykład oraz część praktyczna z chemii i biologii.

Część wykładową poprowadziła pani dr Grażyna Głosińska, którą nasza młodzież poznała przed rokiem podczas praktycznych zajęciach z chemii. Pani dr Głosińska jest specjalistą w dziedzinie zanieczyszczeń metalicznych w wodach, osadach dennych i wodach wyniesionych na tereny zalewowe. Nikogo nie zdziwił temat wykładu: „Woda – cud natury”. Gimnazjaliści dowiedzieli się m.in., że woda jest trzecią cząsteczką najbardziej powszechną we Wszechświecie (po wodorze i tlenku węgla II czyli czadzie) i zarazem jedyną, naturalnie występującą cieczą nieorganiczną.. Około bilion km sześciennych wody zgromadzone jest w oceanach, aż 50 ton wody przechodzi przez nasz organizm w ciągu całego życia. Budowa wody w postaci lodu i pary wodnej jest najpełniej poznana przez naukowców. Tajemnice budziło pytanie jak wygląda łączenie się cząsteczek wody w stanie ciekłym. Są to fascynujące zjawiska przebiegające w naturze. Stąd woda nazywana jest – jak w tytule wykładu – cudem natury.

Znaczenie wody jest niewyobrażalne. Jest najważniejszym składnikiem środowiska. Oprócz powietrza jest podstawowym elementem niezbędnym do życia. W trzymiesięcznym płodzie woda stanowi 90%, u noworodka 80%, w organizmach dojrzałych 70-90%.

Woda jest rozpuszczalnikiem składników pokarmowych, dzięki niej organizmy usuwają produkty przemiany materii. Woda reguluje temperaturę ciała. Oczywiście to nie są wszystkie funkcje, jakie pełni ten związek chemiczny.

Cząsteczkę wody odkrył w 1783 roku francuski chemik,  A.Lavoisier. Okazało się, że jest to najmniejsza, trójatomowa cząsteczka w materii. Poza tym jest najdłużej badaną cząsteczką na świecie – mimo tego, nie jest jeszcze do końca poznana……..

Od niedawna obowiązuje nowa teoria jej budowy wymuszona wieloletnimi badaniami na poziomie mechaniki kwantowej. Naukowcy dowiedli, że woda ma anormalne właściwości i podlega innym prawom niż pozostałe ciecze, których jest kilkadziesiąt. Ta część wykładu była bardzo trudna dla naszych gimnazjalistów. Mimo tego nasi młodzi kandydaci na studentów do końca zajęć wykazali się koncentracją i uwagą. Brawo!!!

Po wykładzie podzieliliśmy się na dwie grupy. Na uczniów czekały zajęcia praktyczne z chemii z panią dr Głosińską oraz biologii, które poprowadził pan dr Szymon Łukasiewicz, naukowiec, który przed rokiem był autorem wykładu o znaczeniu zieleni w miastach.

Podczas zajęć z chemii, uczniowie badali doświadczalnie odczyny różnych związków chemicznych, mając do dyspozycji wskaźniki chemiczne: fenoloftaleinę i oranż metylowy.

W części biologicznej, pan dr Łukasiewicz zaprosił naszych podopiecznych na wycieczkę do pobliskiego lasu. Podczas tego edukacyjnego spaceru pan doktor opowiadał o kilkunastu gatunkach drzew i krzewów, zwracając uwagę na charakterystyczne cechy budowy zewnętrznej, ich wymagania ekologiczne i zastosowanie przez człowieka.

Zajęcia praktyczne zostały bardzo życzliwie odebrane przez uczniów. Kolejna edukacyjna przygoda przeszła do historii naszej trzyletniej współpracy. Przed nami jeszcze wiele ciekawych spotkań i wycieczek.

Przed kilkoma osobami inny ważny etap nauki: finał powiatowy kolejnej edycji Olimpiady Ekologicznej Powiatu Pilskiego. O wynikach napiszę niebawem.

Piotr Gruntkowski
PS: Bardzo dziękuję pani Marioli Nowek oraz Adrianowi Sengerowi i Zuzi Brewczyńskiej za wykonywanie zdjęć podczas wykładu i zajęć praktycznych (w/w dostępne po kliknięciu w kolaż lub z poziomu fotogalerii naszej www).

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.10.31 - UCZNIOWIE O ZAJĘCIACH W NADLEŚNICTWIE ZDROJOWA GÓRA
Dodano: piątek, 04 listopada 2016 - 11:10 Autor: Admin
biologia
Szanowni czytelnicy naszej szkolnej, internetowej stronki wiedzą , że klasy z innowacją biologiczno – chemiczną czyli IA i IIA w tym roku szkolnym, zaliczyły już dwie wizyty w gościnnych progach Nadleśnictwa Zdrojowa Góra. Pisałem o nich w obszernym artykule w październiku. Dla przypomnienia, opisałem to co było tematyką spotkań z udziałem klasy IIA. Obiecałem wtedy, że wrażenia ze swojego pobytu w Zdrojowej Górze klasy IA opiszą sami uczniowie. I oto zapraszam do przeczytania tekstu przygotowanego przez uczennicę tej klasy: Martynę Dubicką.

28.09.2016r. po raz pierwszy, całą klasą pod opieką pani Justyny Waszak pojechaliśmy do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra na zajęcia prowadzone przez panią Annę Kałkę. Kiedy dotarliśmy na miejsce wielu z nas było zachwyconych widokiem wypreparowanych zwierząt lub ślicznych ozdób wykonanych z drewna. Na pierwszym spotkaniu mieliśmy trochę luzu. Na dobry początek mogliśmy się rozejrzeć po sali i zrobić sobie zdjęcia z rożnymi zwierzętami. Po kwadransie pani Ania poprosiła nas o odpowiedz na kilka „łatwych” pytań. Odpowiedzi były różne, mniej lub bardziej bliskie prawdy. Potem rozmawialiśmy o „zwierzętach”, których postacie podziwialiśmy  w edukacyjnej sali. Pytaliśmy w jaki sposób przygotowuje się takie okazy oraz dlaczego niektóre z nich znajdują się za szybą lub umieszczone są w pewnej odległości od nas.

Na koniec zajęć czekało na nas zadanie domowe. Każdy z uczniów mojej klasy otrzymał karteczkę z nazwą  – w języku łacińskim – wybranego gatunku drzewa. Nasze zadanie polegało na wyszukaniu 10 ciekawostek o ,,swoim” drzewku.

Spotkanie z panią Kałką wszystkim nam się podobało i nie mogliśmy się doczekać następnych zajęć. Na całe szczęście nie musieliśmy na nie długo czekać.

Już po tygodniu mogliśmy cieszyć się z kolejnej wycieczki do Zdrojowej Góry. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami rozmawialiśmy o drzewach. Każdy z nas musiał „rozliczyć” się z zadania domowego. Było to bardzo interesujące. Podczas  ciekawostek  pani Kałka podawała nam kule wykonane z drewna danego gatunku drzewa. W ten sposób łatwiej było nam zrozumieć, jak odróżnić drewno po właściwościach czy cechach budowy zewnętrznej.

Wszystkim z nas te zajęcia bardzo przypadły do gustu i każdy z nas ma bardzo pozytywne opinie na ich temat. Pani Ania Kałka jest zawsze świetnie przygotowana do zajęć i umie w mądry ale i ciekawy sposób odpowiedzieć nam na różne pytania. Bardzo podobają nam się pokazy slajdów które możemy tam zobaczyć.

Mogę stwierdzić, że do Zdrojowej Góry jeździmy z uśmiechem na twarzach nie dlatego ,że nie mamy w tym dniu lekcji, ale dlatego, że dowiemy się czegoś nowego i zarazem ciekawego. Nawet Pani Karolina Kujawa-Adamska była zaciekawiona naszymi zajęciami. Na koniec mojej relacji pragnę dodać, że nie możemy doczekać się kolejnych zajęć w Zdrojowej Górze…

Martyna Dubicka kl. IA

PS1: Martyna, bardzo dziękuję  za interesujący artykuł.
PS2: Osobne podziękowania dla pana I. Gondka za bezcenne wzbogacanie naszych informacji w ciekawe ilustracje.

Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.10.09 - INNOWACYJNI JUŻ DWUKROTNIE ODWIEDZILI GOŚCINNE NADLEŚNICTWO
Dodano: poniedziałek, 10 października 2016 - 21:25 Autor: Admin
biologia
W Zespole Szkół Nr3 w Pile od nowego roku szkolnego istnieją już dwa roczniki klas z innowacją biologiczno – chemiczną: Ia i IIa.
Przypomnę, że jednym z kilku zamierzeń w pracy z młodzieżą w tego typu oddziałach są m.in. zajęcia edukacyjne w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra, prowadzone dla naszych młodych miłośników przyrody przez panią Annę Kałkę. Uczniowie mają zagwarantowany wysoki poziom merytoryczny spotkań i – co jest nie mniej ważne – miłą, nieskrępowaną atmosferę w czasie ich trwania. Dla drugoklasistów to jest drugi rok współpracy z panią Anią (tęsknili i pytali, kiedy pierwszy wyjazd…….), dla uczniów klasy Ia były to pierwsze wyprawy inaugurujące całoroczny cykl spotkań w gościnnych murach tego Nadleśnictwa.

W tym roku szkolnym nasze wycieczki do Zdrojowej Góry odbywać się będą zawsze w środy. Tak się złożyło, że za nami już dwa spotkania: pierwszy 28 września, drugi siedem dni później.

Ze względu na obowiązki szkolne mogłem towarzyszyć tylko uczniom klasy IIa. Młodszym kandydatom na prawdziwych przyrodników towarzyszyły panie: Justyna Waszak i Karolina Kujawa – Adamska.

Pora na podsumowanie zajęć w drugiej „a” ( sprawozdanie klasy Ia przygotowują dziewczęta, czekam z ogromną ciekawością…………).

W ostatnią środę września wyznaczyliśmy sobie zbiórkę na godz. 7:20. Po krótkiej, autobusowej eskapadzie witaliśmy się z panią Anią i mogliśmy rozpocząć pierwsze w nowym roku szkolnym zajęcia w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra. Pierwszą część zajęć zdominowały zagadnienia związane z kolejną edycją Olimpiady Ekologicznej Powiatu Pilskiego, których rozwiązanie sprawia uczniom zwykle sporo problemów. Dodam tylko, iż z klasy IIa naszą szkołę w etapie gminnym reprezentować będzie pięciu uczniów: Weronika Guss, Gabrysia Bazimierowska, Amelka Krysiak, Wiktoria Koładkiewicz i Karol Wiśniowiecki. Pani Ania mówiła o podziale naszego kraju na krainy przyrodnicze, o typach lasów, o rodzajach gleb i ich właściwościach oraz organizmach wskaźnikowych, czyli bioindykatorach. W części drugiej naszej wizyty w Zdrojowej Górze omówiliśmy wybrane przez panią Anię gatunki roślin leśnych o właściwościach trujących (śnieguliczka, jemioła, bieluń, pokrzyw wilcza jagoda i kilka innych), które potwierdzają starą regułę: „czerwonego w lesie się nie zjada”. Wyjątkiem od tej reguły jest cis pospolity…….pamiętacie, dlaczego? Kilka minut poświęciliśmy grzybom. Na slajdach przekonaliśmy się, jak podobne do siebie mogą być gatunki jadalne i trujące.

Na koniec tego spotkania czekał na uczniów quiz z pytaniami dotyczącymi kwestii omawianych w ubiegłym roku szkolnym, na zajęciach pozalekcyjnych w Zdrojowej Górze. Każdy zespół złożony z czterech osób odpowiadał na cztery serie pytań. Oto kilka z nich:
• Co oznacza skrót PGLPP?
• Jaką rolę w lesie pełni mech?
• Wymień 3 cechy drewna.
• Dlaczego drapieżniki są ważne dla lasu?
• Jak nazywa się największe jezioro rezerwatu Kuźnik i w którym roku został założony?  
• Jakie znaczenie ma kora drzewa?
• Co to jest remiza?
• Dlaczego sadzimy drzewa?
• Wymień 3 przykłady odpadów organicznych.
• Wymień 3 rodzaje bioróżnorodności.
• Co to jest kompost?
• Co oznacza pojęcie: retencja?
• Wymień min. 2 przykłady nadużywania terminu „ekologia”.



Tematem naszej drugiej wizyty w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra było zbieractwo. Zbieractwem człowiek trudnił się od zarania dziejów. W dzisiejszych czasach, mimo ogromnego postępu cywilizacji dalej jesteśmy zbieraczami. Las jest wielkim magazynem lub jak kto woli skarbnicą wielu bezcennych produktów. Wspomnijmy o jagodach, poziomkach, malinach, owocnikach (!) grzybów, jeżynach, niektórych przyprawach ( pamiętacie skąd pozyskujemy cynamon czy liście laurowe?). Sporo czasu pani Ania poświeciła pszczołom i różnym rodzajom miodu. Pszczelarstwo i bartnictwo wywodzi się z lasu, a miód to „płynne złoto”, którego znaczenie dla człowieka jest przeogromne. Ciekaw jestem czy potraficie odpowiedzieć na poniższe pytania lub dokończyć jedno zdanie:
• Dlaczego pszczoła dostała błogosławieństwo umierania?
• Jakiego pokarmu pszczoła nie będzie pobierała?
• Czym jest miód spadziowy i dlaczego uważany jest za najcenniejszy ze wszystkich rodzajów?
• Dlaczego miód uważa się za produkt luksusowy?
• Najlepsze miody to te, które się same………………….


Wiele ciekawych informacji dowiedzieliśmy się po obejrzeniu prezentacji: „Dary lasu”. Królowały w tej części zajęć zioła m.in. pierwiosnek lekarski, wierzbówka kipszyca, fiołek trójbarwny, podbiał pospolity, przylaszczka pospolita, glistnik jaskółcze ziele, szczawik zajęczy, macierzanka zwyczajna, bagno zwyczajne, dzika róża.

Mówiliśmy także o kilku wybranych gatunkach drzew jak np. leszczyna pospolita, lipa drobnolistna czy jarząb pospolity oraz o żywicy, substancji pozyskiwanej kiedyś przez fachowców zwanych żywiczarzami, obecnie produkowanej syntetycznie. Z tego produktu wytwarzane są np. lakiery i terpentyna.

Nie zabrakło informacji o smacznych gatunkach grzybów, będących jednak pod ścisłą ochroną np. smardze, szmaciak gałęzisty. Szkoda, ze nie można ich zbierać……………….Bardzo chętnie niebawem sprawdzę Wasze notatki z zajęć. Przypomnę wtedy sobie, jakie działanie lecznicze na organizm człowieka mają wymienione wyżej gatunki roślin.

Na koniec obejrzeliśmy film edukacyjny na temat globalnego i lokalnego wpływu lasów.

Oba spotkania były – jak zwykle – świetnie przygotowane. Uczeń ciekawy świata wychodził z nich bardzo zadowolony. I o to właśnie podczas naszych wycieczek i spotkań chodzi……………


Piotr Gruntkowski

PS: niebawem o wrażeniach z zajęć w klasie Ia, w wykonaniu ich samych.

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.05.12 - KOLEJNA LEKCJA PRZYRODY NA ŻYWO ZA NAMI
Dodano: piątek, 20 maja 2016 - 21:37 Autor: Admin
biologia
ZA NAMI KOLEJNA LEKCJA PRZYRODY NA ŻYWO. WRÓCILIŚMY Z NOWYM BAGAŻEM CENNYCH INFORMACJI I WRAŻEŃ!!!
Po świetnie przygotowanych zajęciach w Zamiejscowym Ośrodku Dydaktycznym UAM w Pile i udanej pod każdym względem wycieczce przyrodniczej do Drawieńskiego Parku Narodowego, uczniowie klasy Ia z innowacją biologiczno – chemiczną wzięli udział w kolejnym spotkaniu z panią Anną Kałką, naszą nieocenioną przewodniczką po przyrodniczo – ochroniarskiej tematyce, na co dzień pracownikiem edukacyjnym w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra.

Pani Ania tym razem zabrała nas na wycieczkę do Leśnictwa Stobno, a dokładniej do położonego tam zbiornika retencyjnego.

Osobom czytającym ten artykuł wytłumaczmy, czym jest retencja? To naturalne zjawisko okresowego magazynowania wody opadowej, opóźniające jej odpływ z danego terenu. Rozróżnia się: retencję wodna powierzchniową polegającą na zatrzymaniu wody w dolinach rzek, jeziorach, bagnach i zbiornikach retencyjnych, a także w postaci lodu i śniegu, oraz retencję podziemną, czyli występującą w skałach podłoża, gdzie tworzą zbiorniki wody podziemnej, które sprzyjają powstawaniu wód mineralnych, gdyż woda uwięziona w podłożu, często przez wiele lat, podlega mineralizacji, rozpuszczając skały, w których krąży.

Retencja wodna jest ważnym elementem w gospodarce wodnej. Współczesne działania człowieka, np. nadmierne wycinanie lasów powodują zmniejszenie retencji wodnej, co wywołuje niekorzystne skutki, jak wzrost zagrożenia powodziowego.

Zbiorniki retencyjne nazywane są sztucznymi lub zaporowymi jeziorami. Podstawowym parametrem każdego zbiornika jest jego pojemność, przy czym rozróżniamy pojemność całkowitą i użytkową, czyli taką, którą można wykorzystać do celów gospodarczych. Dodajmy, że największym pod względem pojemności zbiornikiem jest jezioro Brackie w Rosji (169 km sześciennych), natomiast największym powierzchniowo jest zbiornik Wolta na rzece o tej samej nazwie, leżący w Ghanie (8,5 tys. km kwadratowych).

Ten nieopodal Stobna, który w czwartek podziwialiśmy, został oddany do użytku w 2005r. i ma powierzchnię ok. 200 ha. Głównym celem każdego zbiornika retencyjnego jest wyrównanie odpływu rzecznego i zgromadzenie wody w okresach jej nadmiaru, w celu wykorzystania w czasie niedoboru. Jednak znaczenie tego typu akwenów jest dużo większe. Gromadzona w nich woda jest znakomitym sposobem na utrzymanie bioróżnorodności gatunkowej środowiska przyrodniczego. Poza tym retencja zwiększa plony pobliskich pól uprawnych, stąd położenie zbiornika ma pozytywne znaczenie dla miejscowej społeczności żyjącej z uprawy ziemi i hodowli zwierząt.

Wróćmy do naszej eskapady……..Zanim dotarliśmy do zbiornika odbyliśmy niezwykle ciekawy pod względem merytorycznym spacer, pełen estetycznych wrażeń, które zostały uwieńczone na zdjęciach. A było co oglądać.

Widzieliśmy m.in.:
--- gniazdo myszołowa – pani Ania stwierdziła, że ten piękny drapieżny ptak świetnie manewrujący podczas lotu między drzewami, musi na co dzień rywalizować o pokarm z coraz większą populacją kruków,
--- szybującego przeszło kilometr nad ziemią bielika,
--- czaple i żurawie. Ten drugi gatunek można łatwo rozpoznać po charakterystycznym wydawanym głosie zwanym klangorem,
--- mrówki rudnice, posiadające wyjątkowo silny aparat gębowy, pożyteczne bezkręgowce zjadające larwy owadów – szkodników,
--- tzw. klatkę lub remizę, czyli ogrodzony teren z cennymi gatunkami drzew owoco-  i miododajnych jak dęby, lipy czy graby. To gatunki roślin muszą – jak mawiają leśnicy – uciec przed zwierzyną, stąd metalowe zabezpieczenie, choć zwierzęta i tak starają się pokonać tą przeszkodę. Zaobserwowano sarny wspinające się po oczkach ogrodzenia i podkopujące je dziki.

Kiedy dotarliśmy do tamy przy zbiorniku pani Ania zarządziła kwadrans na odpoczynek i śniadanko na łonie przyrody, w pięknym miejscu, w którym natura wygrywa z cywilizacją. Do tego wspaniała aura i piękny krajobraz. Czego więcej człowiekowi potrzeba do szczęścia?

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszej wyprawy (galeria lub na skróty - klik w kolaż). Jeśli pragniecie się wyciszyć i pooddychać świeżym powietrzem, być może w towarzystwie żurawi, kaczek, czapli, saren, jeleni, danieli a może nawet tak majestatycznych, przepięknych ssaków, jakimi są łosie: namówcie rodziców na wycieczkę w okolice zbiornika retencyjnego Leśnictwa Stobno. Wrócicie na pewno – taj jak my - zadowoleni i pełni dobrej energii.

PS: 20 czerwca wyjeżdżamy do rezerwatu Kuźnik. Będą to ostatnie zajęcia terenowe w tym roku szkolnym.

Piotr Gruntkowski – nauczyciel biologii i chemii w kl. Ia

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.05.05 - TRZYDZIESTU TRZECH MIŁOŚNIKÓW PRZYRODY W DRAWIEŃSKIM PARKU NARODOWYM
Dodano: piątek, 20 maja 2016 - 10:33 Autor: Admin
biologia
Zaledwie tydzień po niezwykle udanej, dydaktycznej wizycie w Zamiejscowym Ośrodku Dydaktycznym UAM w Pile ta sama grupa uczniów Zespołu Szkół nr3 wzięła udział w wycieczce do Drawieńskiego Parku Narodowego. A byli to dziewczęta i chłopcy z klasy Ia z wychowawczynią panią Mariolą Nowek oraz drugoklasiści z kółka biologicznego.

Nasza wyprawa to realizacja kolejnego zamierzenia w planie pracy z młodzieżą naszej szkoły zainteresowaną tematyką przyrodniczą. Ten urokliwy skarb natury poznaliśmy podczas spaceru na ścieżce dydaktycznej, podziwiając piękno przyrody i słuchając ciekawych wiadomości, które przekazywała nam pani przewodnik.

Drawieński Park Narodowy jest jednym z 23 parków narodowych. Utworzony został 1 maja 1990 r. w celu ochrony krajobrazu równin sandrowych z ekosystemami wodno – leśnymi, a także z całym bogactwem żyjących tu gatunków roślin, grzybów i zwierząt. Park położony jest w północno – zachodniej Polsce, w centralnej części dużego kompleksu leśnego zwanego Puszczą Drawską. Dwie główne rzeki Parku to: Drawa i Płociczna. Ich doliny nadają obszarowi Parku charakterystyczny kształt przypominający literę V.

Herbowym zwierzęciem Parku jest wydra, która znajduje tu bardzo dobre warunki dla swego bytowania.

W Drawieńskim Parku Narodowym przeważają ekosystemy leśne – często z drzewostanem starszym niż 100 lat - spośród których najbardziej cenne są kwaśne oraz żyzne buczyny. Wysoką wartością przyrodniczą odznaczają się inne siedliska leśne: grądy, olsy, łęgi oraz bory. W Parku znajduje się 20 jezior odznaczających się ogromnym zróżnicowaniem charakteru ekologicznego. Na niewielkiej przestrzeni, niekiedy bardzo blisko siebie, położone są skrajnie odmienne ekosystemy jeziorne jak np. 5 małych, torfowiskowych zwanych Głodnymi Jeziorkami czy duże jezioro Ostrowieckie z osobliwością ichtiologiczną, jakim są lokalne populacje certy, różanki i kozy, objętych ochroną gatunkową. Tu leży również unikatowe pod względem hydrologicznym meromiktyczne jezioro Czarne o szafirowych wodach, którego dno porastają podwodne łąki glonów z gatunku ramienic. To jezioro ma głębokość aż 29m, zajmuje bezodpływowe zagłębienie terenu, powstałe w wyniku wytopienia się bryły martwego lodu, przed około 10 tysiącami lat. Średnia przejrzystość wody tego jeziora wynosi 7m. I jeszcze dwie ciekawostki tyczące wód niezwykłego przyrodniczo jeziora Czarne. Lokalizacja misy jeziornej w zagłębieniu terenu powodują, że wody jeziora nigdy nie są przez wiatr mieszane do dna, co jest zjawiskiem spotykanym niezmiernie rzadko. Meromiksja – tak nazywamy to zjawisko – spowodowała pozostawienie od lat żyznych wód znajdujących się poniżej głębokości 13m, która nie zawiera rozpuszczonego tlenu. W tej warstwie żyją jedynie beztlenowe bakterie siarkowe. Nad brzegami obu tych jezior spędziliśmy kilka chwil i na własne oczy podziwialiśmy ich piękno. Tu znajduje się ponor, gdzie woda wsiąka w ziemię, odpływając do głębszych warstw wodonośnych. Prowadzony monitoring wykazuje stałe podnoszenie się poziomu wód jeziora Czarnego. Prawdopodobnie w jeziorze żyje reliktowa populacja siei, która nie pochodzi z zarybienia. W jeziorze stwierdzono także: leszcza, okonia wzdręgę i szczupaka.

Na obszarze Drawieńskiego Parku Narodowego występuje co najmniej 855 gatunków bezkręgowców oraz 200 gatunków kręgowców. Miłośnicy przyrody podziwiają bogactwo gatunków ptaków, z których wymienić należy: perkoza dwuczubego, czaple siwą, bociana czarnego, łabędzia niemego i krzykliwego, gągoła, kanię czarną i rudą, największego z ptaków szponiastych w kraju – bielika, największą z europejskich sów – puchacza, malutką sowę wielkości kosa – włochatkę, najmniejszą sowę Europy –sóweczkę, dzięcioła czarnego, największego z polskich dzięciołów oraz żołnę, rybitwę czy majestatyczne żurawie.

Z powodu dobrego zachowania siedlisk przyrodniczych oraz występowania rzadkich gatunków, teren tego Parku został włączony do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Obszar Parku jest częścią ostoi ptasiej Lasy Puszczy nad Drawą i ostoi siedliskowej Uroczyska Puszczy Drawskiej.

Mając szczęście do wspaniałej tego dnia pogody, dwie godziny zajęć w tym przepięknym przyrodniczo miejscu minęły nam w sposób niezauważalny. Było coś dla ducha, przyszła więc pora na coś dla ciała. Na koniec wyprawy czekały na nas: ognisko i pieczone kiełbaski.   Apetyty i humory dopisywały. Dodajmy uczciwie, że miejsce do biwakowania i odpoczynku było bardzo urokliwe. Piękna, rozległa łąka z małą przystanią i rzeką z czystą jak łza płynącą wodą………Aż nie chciało się wracać do pełnej betonu, hałasu i spalin miejskiej rzeczywistości.

PS: Uczniów klasy Ia w czwartek 12 maja czeka wycieczka do zbiornika retencyjnego w Leśnictwie Stobno. Pamiętajcie o prawidłowym przygotowaniu się do tego wyjazdu.

foto – kliknij wybrany kolaż w artykule – zapraszamy…
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.04.14 - Wieści z Ia - W zdrojowej Górze tym razem o wodzie
Dodano: niedziela, 17 kwietnia 2016 - 23:09 Autor: Admin
biologia
Kolejne spotkanie uczniów klasy Ia z panią Anną Kałka w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra poświęcone zostało wodzie.

Nie trzeba nikogo przekonywać jak wielkie znaczenie dla każdego żywego organizmu i prawidłowego funkcjonowania przyrody ma ten bezcenny związek chemiczny.

Nie można go zastąpić żadnym innym. Bez wody rośliny zielone nie mogą przeprowadzać fotosyntezy, bez fotosyntezy nie byłoby tlenu a bez tlenu nie przeżyłoby większość istot żywych.

Wodę potrzebują i jednokomórkowe bakterie i potężne zwierzęta jak np. słonie. Jest związkiem życia a 22 marca każdego roku na Ziemi obchodzi się Dzień Wody.

Na czwartkowych zajęciach zastanawialiśmy się, dlaczego tak istotne w dzisiejszych czasach jest oczyszczanie wody? Czy wystarczy wody na naszej planecie dla następnych pokoleń? Co możemy osobiście zrobić, aby zmniejszyć ilość wykorzystywanej wody w naszych domach?
Pani Ania przygotowała dla nas film popularnonaukowy z udziałem znakomitego podróżnika, dokumentalisty i publicysty Wojciecha Cejrowskiego. Młodzież przyjęła tą informację z entuzjazmem, co świadczy, że postać pana Wojciecha jest dobrze znana młodemu pokoleniu. Powiem szczerze, że ten fakt mnie ucieszył. Uważam, że Wojciech Cejrowski to kolejna postać po Arkadym Fidlerze, Tony Haliku czy małżeństwie Alinie i Czesławie Centkiewiczach, których podziwiam za pasję, wspaniałe pouczające filmy i książki, które do dzisiaj czytam z wypiekami na twarzy.

Wojciech Cejrowski na początku filmu zadał pytanie: dlaczego powinniśmy dbać o stałe dostawy czystej, pitnej wody, dodając, że w Polsce mamy poważne jej niedobory.

W filmie kilkakrotnie przenosiliśmy się w różne miejsca kuli ziemskiej. W Etiopii – państwie będącym liderem w Afryce w produkcji tzw. białej energii, czyli energii wody - pokazano życie ludzi z plemienia żyjącego w dorzeczu rzeki Omo. Czekają o­ni na powodzie, dające im ryby, jako pożywienie i wodę gwarantującą przeżycie. Niestety powodzie są na tym terytorium coraz rzadsze, co grozi śmiercią tubylców. Potem udaliśmy się z Wojciechem Cejrowskim na podróż w Andy. Te przepiękne góry to wielki magazyn wody zgromadzonej w lodowcach. Dzięki stałemu uwalnianiu wody jej ilość w rzekach nigdy nie spada poniżej zera. Jest jednak pewien problem. Zwiększenie temperatury powietrza o 3 stopnie Celsjusza spowoduje topnienie lodowca And i jego zanik. Byłaby to tragiczne w skutkach dla mieszkańców wielu państw np. zalane i zniszczone mogą być wyspy Malediwy.

Z Wojciechem Cejrowskim i z kamerą przenieśliśmy się nad świętą a zarazem najbrudniejszą rzekę na świecie, czyli Ganges, potem znany podróżnik udowodnił, że woda płynąca w naszym Bałtyku nie należy do najczystszych. W jednej z nadmorskich oczyszczalni pokazał, co człowiek wyrzuca do wody. To, co widzieliśmy nie wystawia nam dobrego świadectwa.

Na koniec filmu W.Cejrowski wrócił do lat swojego dzieciństwa, kiedy jego babcia i mama napełniali wiaderka i małe wanienki deszczówką, znakomitą wodą np. do mycia włosów i do podlewania roślin w ogrodzie. Hasło: CZYSTA WODA, ZDROWIA DODA – jest nieśmiertelne.

Po filmie podsumowaliśmy zdobyte wiadomości. Po zajęciach powinniście potrafić odpowiedzieć na pytanie: jak Ty sam możesz wpłynąć na oszczędne gospodarowanie wodą?

Wypada podziękować pani Ani za przygotowanie po raz kolejny ciekawych zajęć. Oby jak najwięcej informacji zostało jak najdłużej w pamięci dziewcząt i chłopców klasy Ia.

PS: Następny wyjazd to wycieczka terenowa nad zbiornik retencyjny Leśnictwa Stobno. Mam nadzieję, że przypomnicie sobie uwagi pani Ani odnośnie stroju i obuwia.

foto - kliknij wybrane zdjęcie
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.04.12 - Gość na lekcji w klasie Ia
Dodano: niedziela, 17 kwietnia 2016 - 21:50 Autor: Admin
biologia
W minionym tygodniu na lekcji biologii gościliśmy pana Piotra Leciejewskiego, członka Zarządu Głównego Ligi Ochrony Przyrody i zarazem szefa pilskiego oddziału tego ogólnopolskiego ekologicznego stowarzyszenia.


Wypada napisać kilka zdań o historii powstania LOP-u w naszym kraju. Zacząć trzeba od stwierdzenia, iż tradycja ochrony przyrody w Polsce sięga X wieku i są to tradycje niepospolite. Wtedy pojawiły się pierwsze dekrety ochrony niektórych gatunków roślin i zwierząt.

Przez kolejne stulecia podejście do problemów ochroniarskich bardzo ewoluowało. Oto kilka przykładów: Kazimierz Wielki podjął działania zapobiegające wyniszczaniu lasów, Zygmunt III chronił tury, Władysław Jagiełło ograniczał polowania, chronił cisy i dęby, Zygmunt Stary m.in. bobry a rodowity Pilanin, wielki uczony ksiądz Stanisław Staszic optował za koniecznością ochrony Tatr. O wspaniałej karcie działań tyczących ochrony przyrody w kraju nad Wisłą można by było napisać jeszcze bardzo wiele zdań, ale skupmy się nad tym jak doszło do powstania tej tak bardzo nam wszystkim potrzebnej organizacji jaką jest Liga Ochrony Przyrody.

Otóż w 1925r. prof. Adam Wodziczko zakłada na terenie Wielkopolski i Pomorza organizację społeczną pod nazwą „Liga Ochrony Przyrody”
. Liga jako organizacja ogólnokrajowa powstaje z inicjatywy Państwowej Rady Ochrony Przyrody, a zjazd założycielski zaplanowano na dzień 9 stycznia 1928 roku. Na pamiątkę tego wydarzenia każdego roku 9 stycznia obchodzony jest jako Dzień Ligi Ochrony Przyrody. Autorem znaczka LOP jest Jerzy Hryniewiecki. Przygotował o­n cztery projekty: pierwszy przedstawiał postać chroniącą obuwika, drugi – jesiotra, trzeci – wyskakującego z wody łososia a czwarty – żubra. Wybrano ostatni rysunek i znaczki z żubrem przetrwały do dnia dzisiejszego. Z powojennego okresu  działalnością LOP-u związanych było wiele znamienitych postaci polskiej nauki jak np. Władysław Szafer, Walery Goetel, Bolesław Hryniewiecki, Jan Gwalbert Pawlikowski.Wróćmy do spotkania z naszym gościem. Pan Piotr Leciejewski przypomniał uczniom o formach ochrony przyrody w Polsce oraz omówił cele jakie nakreślone są przed tym ekologicznym stowarzyszeniem. Rozmawialiśmy także o metodach działania Ligi.

Liga Ochrony Przyrody wydaje znakomite czasopismo „Przyroda Polska”, które czyta się „jednym tchem”. Merytoryczne teksty i fantastyczne zdjęcia osobiście podziwiam od wielu dekad.

Pierwszy kontakt pana Piotra z uczniami klasy innowacyjnej trwało bardzo krótko, bo niecałe 45 minut, ale można je ocenić bardzo pozytywnie. Kolejne spotkanie już wkrótce. Skupimy się wtedy na jednym, konkretnym temacie.

fotki w nieco większym rozmiarze - kliknij kolaż
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.02.16 - O BIORÓŻNORODNOŚCI W ZDROJOWEJ GÓRZE
Dodano: piątek, 26 lutego 2016 - 10:26 Autor: Admin
biologia
Bioróżnorodność była tematem naszego kolejnego wyjazdu do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra.

Bioróżnorodność to różnorodność form życia na świecie. Na zajęciach zostaliśmy podzieleni na pięć czteroosobowych grup. Pani Anna Kałka każdej grupie przydzieliła inne siedlisko: pierwsza grupa wylosowała ogródek przydomowy, a pozostałe las sosnowy, las mieszany, łąkę oraz pole uprawne.

Zadanie polegało na wyborze z otrzymanej przez nas listy przedstawicieli różnych królestw istot żywych odpowiednich gatunków żyjących w siedlisku, którego nazwę dla każdej grupy poznaliśmy na początku spotkania.

Mieliśmy na to pół godziny. W trakcie wykonywania zadania mogliśmy korzystać z atlasów i różnorakich książek. Po 30-tu minutach prezentowaliśmy wyniki naszej pracy. Kilka wyborów trzeba było wyjaśnić i omówić. Porównaliśmy nasze  wyniki z rezultatami pracy uczniów z innych szkół i jak się okazało: niektórzy wypadli lepiej od nas.

Na zakończenie zajęć pani Ania przedstawiła nam prezentację na temat bioróżnorodności. Okazuje się, że każdy z nas ma na nią wpływ, nawet żując gumę. Kto nigdy nie wypluł jej na ziemię?. Pani sama się do tego przyznała. Taki ,,śmieć” może zostać zjedzony np. przez młodego ptaka. Jeśli jego organizm będzie osłabiony – umrze.

Jednym z problemów omówionych w prezentacji było pytanie: ,,Dlaczego gatunki wymierają?”. Odpowiedz jest następująca:
- skażenie i zaśmiecenie siedlisk,
- nadmierna eksploatacja lasów,
- intensyfikacja rolnictwa,
- obecność gatunków obcych,
- rozdrobnienie siedlisk,


Inną kwestią podjętą na prezentacji był problem ochrony bioróżnorodności. Najbardziej znane działania człowieka to wprowadzanie różnych  form ochrony przyrody, takich jak np. parki narodowe, rezerwaty przyrody czy pomniki przyrody.

Tak, oto wyglądał nasz pobyt 16 lutego w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra.
Relację ze Zdrojowej Góry przygotowała Weronika Guss.
kilka fotek – kliknij kolaż

Strona gotowa do druku

biologia: 2016.01.11 - Pogoda im nie straszna... czyli byliśmy w terenie
Dodano: sobota, 23 stycznia 2016 - 15:39 Autor: Admin
biologia
Na początek „kilka słów od siebie”: w odróżnieniu od wielu ludzi bardzo lubię zimę…….ale tylko wtedy, gdy spadnie sporo śniegu, jest bezwietrznie i mroźnie. Można rozkoszować się zdrowym powietrzem i cudownymi krajobrazami.

Niestety od kilku dni aura w naszym kraju nikogo nie rozpieszcza: pośniegowe błoto, mgły i nieprzyjemny, przygnębiający półmrok utrzymujący się przez większą część dnia.

Podobna pogoda przywitała nas od rana, w poniedziałek 11 stycznia. Właśnie tego dnia klasa Ia gimnazjum miała zaplanowane zajęcia edukacyjne w terenie, przygotowane podobnie jak wszystkie dotychczasowe spotkania, przez panią Annę Kałkę z Nadleśnictwa Zdrojowa Góra. Muszę się przyznać, iż trochę obawiałem się frekwencji uczniów na zbiórce w szkole. Jak się okazało niepotrzebnie. Młodych przyrodników z klasy Ia stawiło się dziewiętnastu!!!. Teraz wiadomo skąd tytuł artykułu. Pani Ania oczekiwała naszej grupy – zgodnie z umową – na parkingu, przy jeziorze Leśnym nieopodal Stobna. Po krótkiej odprawie wyruszyliśmy do paśnika położonego około 45 minut drogi od miejsca zbiórki.

Wiedzieliśmy, że nie będzie to tylko rekreacyjny spacerek po lesie. Pani Ania miała – jak zwykle zresztą – zaplanowanych wiele atrakcji i niespodzianek. Pora podzielić się wrażeniami z naszej 1,5 godz. wyprawy.

Dziewczęta i chłopcy zostali poinformowani czym dla zwierząt jest paśnik (tym czym są dla człowieka popularne ostatnio „energetyki” – pamiętacie, dlaczego?); widzieliśmy tropy młodego łosia, dzika i jelenia (fotki); dowiedzieliśmy się że w tutejszych lasach żyje bardzo dużo bobrów. Podchodziliśmy cichutko, blisko do bobrzych żeremi, widzieliśmy tamy zbudowane przez te pracowite stworzenia (fotki). Bobry w dzień smacznie śpią. Widzieliśmy gatunki porostów, o których mówiliśmy na jednej z lekcji (fotki). Udowodniliśmy sobie naocznie, dlaczego są organizmami pionierskimi. Poza tym zaobserwowaliśmy bytujące praktycznie obok siebie dwa drzewostany: jeden złożony z dorodnych, przepięknych drzew i drugi, dużo mniej okazały (pamiętacie, dlaczego?). Kilka minut spędziliśmy przy paśniku (fotki). Był czas na małe śniadanko i okazja do zadawania pytań, na które wyczerpująco odpowiadała pani Ania.

Za nami kolejne dodatkowe zajęcia edukacyjne; tym razem na świeżym powietrzu. Do szkoły wracaliśmy w bardzo dobrych nastrojach, co świadczy jak udane i bardzo potrzebne dla naszych młodych przyrodników było to spotkanie.

PS: życzę wszystkim uczniom naszej szkoły miłych i bezpiecznych ferii, a klasie IA gratuluję znakomitych wyników dydaktycznych w pierwszym semestrze – gratulacje również dla wychowawczyni pani Marioli Nowek. Pozazdrościć takich podopiecznych.

foto – kliknij wybrany kolaż w artykule
Piotr Gruntkowski – nauczyciel biologii

Strona gotowa do druku

biologia: 2015.12.14 - Po raz ostatni w tym roku w Zdrojowej Górze - debata 1a
Dodano: poniedziałek, 21 grudnia 2015 - 22:16 Autor: Admin
biologia
„Czas płynie szybko” - to banalne stwierdzenie ma swoje odzwierciedlenie w comiesięcznych, cyklicznych zajęciach edukacyjnych w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra, które prowadzi - dla uczniów klasy Ia - niezastąpiona osoba, pani Anna Kałka.

Grudniowe spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie, gdyż pani Ania zaplanowała debatę o tematyce ekologiczno – ochroniarskiej. Dwudziestka uczniów została podzielona na cztery pięcioosobowe grupy. Uczniowie mieli do dyspozycji pakiety informacji, które ułatwiły przygotowanie się do debaty. Poza tym uczniowie wiedzieli, że za zaangażowanie i poziom debaty reprezentanci każdej grupy mogli być nagrodzeni nawet oceną celującą z biologii.

Zanim jednak doszło do debaty gimnazjaliści z Ia musieli zaprezentować wiadomości o wybranym gatunku zwierzęcia chronionego w naszym kraju. Pierwszą grupę reprezentowała Gabrysia Bazimierowska, która opowiadała traszce grzebieniastej, a więc przedstawicielu płazów ogoniastych. Płazy to kręgowce przystosowane do życia w środowisku wodno – lądowym. Z kolei Kornelia Sobisiak z grupy drugiej przedstawiła garść informacji o innym kręgowcu, a mianowicie sowie włochatce. Sowy nie ruszają gałkami ocznymi, ale w zamian mogą obracać głowę o ponad 180 stopni. Mają znakomity słuch i nie rewelacyjny wzrok, stąd polują w dzień. Pani Ania stwierdziła, że samice sowy włochatki są bardzo inteligentne. Pamiętacie, dlaczego? Szymon Stróżyński z grupy trzeciej opisał bezkręgowca, owada, jednego z największych chrząszczy w Polsce – jelonka rogacza. Jego larwa rozwija się około pięciu lat i ma długość 11 cm. Podobno jest ogromnym przysmakiem!!! Przyznam się, że nie konsumowałem, więc nie potwierdzam. Czwartym gatunkiem przedstawionym przez młodzież, a konkretnie przez Wiktorię Koładkiewicz był jastrząb zwyczajny. To ptak drapieżny, niezwykle pożyteczny odżywiający się szczurami, myszami, nornicami. Dokonuje selekcji osobników chorych, starych i słabo przystosowanych do środowiska. Z wyjątkiem okresu godowego to typowy samotnik. Samica składa 3 jaja niebieskiej barwy. Prezentacje zwierząt chronionych zakończył Jakub Jarczak. Kuba i jego grupa opisywali żmiję zygzakowatą. To gatunek gada, węża jajożyworodnego, jadowitego. Ugryzienie jest bolesne (nie zawsze dwoma zębami!), trzykrotnie bardziej bolesne od ugryzienia szerszenia. Jad raczej nie zabija.

A w drugiej części naszego poniedziałkowego pobytu w Zdrojowej Górze odbyła się debata. Dotyczyła o­na problemu finansowania budowy obwodnicy przez Starachowice. Po korekcie projektu okazało się, że warunkiem połączenia obwodnicy z drogą krajową jest wybudowanie dwóch mostów. W budżecie miasta nie ma jednak na te dodatkowe inwestycje wystarczającej kwoty pieniędzy. Co w takim wypadku zrobić?. Jednym z pomysłów jest wybudowanie obwodnicy przez część otuliny leżącego nieopodal miasta parku krajobrazowego. Wiąże się to – rzecz jasna – w wykarczowaniem wielu gatunków drzew. Zagrożone byłyby także zwierzęta, nierzadko prawnie chronione. Uczniowie utworzyli cztery grupy reprezentujące różne grupy społeczne i zawodowe. Byli więc leśnicy, ekolodzy, mieszkańcy Starachowic i lokalni politycy i posłowie oraz władze miasta. Przed debatą wybraliśmy sędziów, którzy wysłuchawszy komentarzy każdej ze stron będą musieli zadecydować argumenty której grupy były najtrafniejsze. Sędziami zostali: Zuzia Brewczyńska, Kornelia Sobisiak, Adrian Senger i Grzegorz Michalski.

Muszę przyznać, że uczniowie spisali się na szkolną „piątkę”, bo liczba argumentów na rozwiązanie starachowickiego problemu, merytoryczna obrona swoich pomysłów zaskoczyła nie tylko mnie. Wielu z nich czuło się w czasie dyskusji jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Zadowolenia z jej przebiegu nie kryła również pani Ania, która pochwaliła za przygotowanie i zaangażowanie wszystkich dyskutantów. Zadecydowała, że najlepiej swoje racje potrafili bronić ekolodzy, w role których wdali się: Weronika Guss, Gabrysia Bazimierowska, Karol Wiśniowiecki i Zuzia Szklarz. Słowa uznania popłynęły również do grupy „polityków i władz miasta”, czyli Dominiki Kołodziejczyk, Wiktorii Koładkiewicz, Oskara Walczaka i Szymona Stróżyńskiego. Ciekawie swoje racje przedstawiali „leśnicy”: Olga Gorączkowska, Amelka Krysiak, Chrystian Skowroński i Daria Badzińska i grupa „mieszkańców” Starachowic w osobach: Marceliny Szuster, Zuzi Łukaszczyk, Jakuba Stefańskiego i Jakuba Jarczaka.

I jeszcze na koniec decyzja sędziów: budujemy obwodnice przez miasto i instalujemy ekrany dźwiękochłonne. Decyzja co najmniej kontrowersyjna, ale mamy demokrację………… Ciekawe czy zgadzacie się z werdyktem czwórki sędziowskiej?

Jak gorąca była to wymiana argumentów niech świadczy to, że jeszcze w czasie naszego powrotu do szkoły uczniowie komentowali przebieg debaty.

11 stycznia Nowego Roku czeka nas wyprawa terenowa. Zapowiadają się po raz kolejny bardzo ciekawe zajęcia. Zobaczymy, co interesującego przygotuje pani Ania, której w imieniu swoim i uczniowskiej braci z klasy Ia pragnę złożyć najpiękniejsze życzenia pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.

kilka fotek - wybrane zdjęcie z artykułu
Piotr Gruntkowski

Strona gotowa do druku

biologia: 2015.11.22 - WIEŚCI Z KLASY IA - Po raz trzeci byliśmy w Zdrojowej Górze
Dodano: środa, 25 listopada 2015 - 11:55 Autor: Admin
biologia
Tym razem „bohaterami” zajęć były rośliny chronione.


W miniony czwartek 19 listopada po raz trzeci udaliśmy się do Nadleśnictwa Zdrojowa Góra. Trochę martwiliśmy się o aurę, która od kilku dni nikogo nie rozpieszcza, ale na szczęście ok. godz. 09:00 przestało padać i po krótkiej przejażdżce i marszu znaleźliśmy się na miejscu.
Spotkanie, które tradycyjnie przygotowała dla nas pani Anna Kałka rozpoczęła projekcja kilkunastominutowego filmu: „Ochrona przyrody w Lasach Państwowych”. W filmie zaprezentowano istotę zmian zachodzących w przyrodzie od wiosny aż do okresu zimowego. Mówiono w nim m.in.: o diagnozowaniu zagrożeń i potrzeb ochroniarskich, o problemie wypalania traw i skutkach tego procederu, o próbach restytucji kilku gatunków np. cisa pospolitego lub głuszca, o „Świecie Niezapominajki”, w którym bierze udział coraz więcej młodzieży, o zakładaniu zbiorników retencyjnych jako sposobie zatrzymania wody w lesie  i ochrony innych terenów przed powodziami.
Młodzież dowiedziała się również o:  istnieniu Ośrodków Rehabilitacji Zwierząt, do których trafiają  ranne osobniki,  i po zabiegach wypuszczane są na wolność, pracach porządkowych przed zimą np. budowie i zakładaniu przez służby leśne sztucznych gniazd czy gromadzeniu karmy dla zwierząt. W ośrodkach Lasów Państwowych dokarmiane są żubry. Podjęty był także temat walki pracowników leśnych z kłusownikami.
Ciekawostką jest fakt znakowania – pod koniec zimy – przepięknych ptaków jaki mi są głuszce. Zajmują się tym pracownicy dwóch Nadleśnictw w kraju: w Leżańsku  i w Wiśle.
Film potwierdził jak ważną sprawą jest rozbudzenie u młodych ludzi świadomości ekologicznej. Piękno przyrody musimy zostawić kolejnym pokoleniom. Najlepszą formą nauki są dla nich zajęcia z leśnikami i wspólna dyskusja o przyrodzie. Takich  właśnie działań doświadczają od września dziewczęta i chłopcy z klasy innowacyjnej.
Film zakończył się przepięknych stwierdzeniem: „Las czeka i zaprasza; korzystajmy z niego rozsądnie”.

W drugiej części uczniowie zaprezentowali przygotowane zadanie domowe . Każdą grupę reprezentowała jedna osoba i tak: Chrystian Skowroński opowiedział o rosiczce okrągłolistnej, Daria Badzińska o sośnie limbie, Szymek Stróżyński o storczyku szerokolistnym a Dominika Kołodziejczyk o lilii złotogłów.

Pani Anna miała kilka dodatkowych pytań: dlaczego każdy egzemplarz lilii jest niepowtarzalny i powinien być chroniony? (notabene w lasach Nadleśnictwa Zdrojowa Góra jest tylko JEDNO stanowisko tej cudnej rośliny), co trzeba zrobić, aby nie wyginęły storczyki, jak i dlaczego właśnie tak odżywia się rosiczka?, jakie właściwości lecznicze ma ta roślina?. Jestem ciekawy czy znacie odpowiedzi na te pytania… oraz jeszcze jedno: jaki jest podstawowy sposób na zachowanie bioróżnorodności?. Za prawidłową odpowiedz na to pytanie,  pierwszą osobę nagrodzę  - w najbliższą środę na lekcji biologii - oceną celującą  z wykrzyknikiem.

W kolejnej odsłonie czwartkowych zajęć pani Anna opowiadała o leczniczym działaniu wielu wybranych gatunków roślin zielnych. Wiadomości okraszone były kolorowymi, pięknymi slajdami, a rolach gł. wystąpiły takie gatunki jak: grzybień biały, bagno zwyczajne, śnieżyczka przebiśnieg, storczyk plamisty, widlak jałowcowaty, paprotka zwyczajna, przylaszczka zwyczajna, bażyna czarna i inne.
Na koniec pobytu nie zabrakło zadania nie pozbawionego elementu humorystycznego. Uczniowie musieli połączyć słowa w języku czeskim z ich odpowiednikami w języku polskim (patrz fot.).

Następne zajęcia 14 grudnia zapowiadają się – jak mawiają sprawozdawcy sportowi - wręcz frapująco. Uczniowie wezmą udział w dyskusji o tematyce ekologiczno – ochraniarskiej. Szczegóły poznamy dopiero w dniu zajęć.

Poza tym uczniowie klasy Ia zostali podzieleni na 5 grup. Każda z nich zaprezentuje informacje o wybranym dla nich gatunku zwierzęcia chronionego w naszym kraju, a są to: jastrząb, sowa włochata, traszka grzebieniasta, żmija zygzakowata i jelonek rogacz.
Aha, pamiętajcie o legendzie o pełniku europejskim!!!!!!!.

Piotr  Gruntkowski
foto - kliknij kolaż

Strona gotowa do druku

biologia: 2015.09.08 - UCZNIOWIE NA SZLAKU DENDROBAJEK
Dodano: środa, 30 września 2015 - 15:38 Autor: Admin
biologia
Na początku wytłumaczenie skąd w tytule artykułu tajemnicze słowo ,,dendrobajka” (pot. bajki o drzewach).

Pierwsza część tego pojęcia pochodzi od nazwy dendrologia (z greckiego: dendron – drzewo, logos – słowo, nauka) czyli działu botaniki zajmującego się drzewami i krzewami oraz ich introdukcją tzn. wprowadzaniem do uprawy obcych gatunków roślin. Drugą część pojęcia: ,,bajka” tłumaczyć nikomu nie ma potrzeby.

Wykorzystując sprzyjającą aurę na spacer do Parku Miejskiego śladami ,,Pilskich Dendrobajek” wybrałem się z uczniami klasy I A gimnazjum naszej szkoły. Jest to klasa z tzw. innowacją biologiczno – chemiczną. Tworzą ją dziewczęta i chłopcy rekrutujący się z absolwentów pilskich szkół podstawowych nr 1, 4, 7 i ZS3. Na młodych przyrodników przez trzy lata nauki w gimnazjum czekają dodatkowe godziny z biologii i chemii. Funkcję wychowawczyni klasy pełni pani Mariola Nowek  nauczycielka geografii.

Jednym z głównych założeń powstania tego typu klasy jest urozmaicenie zajęć dydaktycznych z dwóch kierunkowych przedmiotów w postaci zajęć w terenie, spotkań z pasjonatami przyrody, prowadzenia doświadczeń i obserwacji czy organizacji wycieczek do miejsc przyrodniczo interesujących.

Wróćmy do wtorku, do 8 września. ,,Pilskie dendrobajki” to ścieżka edukacyjna przedstawiająca kilkanaście gatunków drzew, Zwiedzający ścieżkę – na przygotowanych tablicach - mogą z nich odczytać wiele  różnorodnych informacji, które zainteresują każdą osobę, w każdym wieku. Ich charakterystyczne właściwości, bądź wynikające z nich zastosowania, autorzy  tej edukacyjnej przygody opisali w postaci ciekawych bajek.

Przed częścią praktyczną uczniowie zostali podzieleni na 5 czteroosobowych grup. Ich praca polegała na odszukaniu  4 gatunków drzew i zapoznanie się z opisami oraz dendrobajkami tyczącymi wybranych gatunków. Blisko dwugodzinne działania młodych przyrodników podsumowały przygotowane przez grupy  prezentacje multimedialne.

Zapraszam wszystkich chętnych do obejrzenia pięciu prezentacji i poznania – na zdjęciach – ich autorów (foto - kliknij kolaż w artykule, prezentacje - linki poniżej):

DENDROBAJKI_1
DENDROBAJKI_2

DENDROBAJKI_3
DENDROBAJKI_4
DENDROBAJKI_5


To pierwsza informacja z wydarzeń, których bohaterami są uczniowie klasy IA naszej szkoły. Kolejne wieści niebawem………………

Piotr Gruntkowski - nauczyciel biologii i chemii

Strona gotowa do druku

biologia: VII Miejski Konkurs Przyrodniczy pod patronatem Prezydenta Miasta Piły
Dodano: piątek, 06 czerwca 2014 - 22:46 Autor: Admin
biologia
12 maja 2014 w Zespole Szkół nr 2 w Pile odbył się VII Miejski Konkurs Przyrodniczy pod patronatem Prezydenta Miasta Piły dla uczniów klas szóstych.
Każdą szkołę podstawową w Pile reprezentowała 3-osobowa drużyna.

Z przyjemnością informuję, iż uczennica naszej szkoły - Anna Gamrot z klasy VIa - zajęła I miejsce i uzyskała maksymalną ilość punktów. Wysoką pozycję zajął również Michał Gładysz i Wiktoria Kucharska z klasy VIa.

Gratulacje!!!
Marlena Wesołowska

Strona gotowa do druku

biologia: 2011.12.12 - WYNIKI KONKURSU BIOLOGICZNEGO - ETAP REJONOWY
Dodano: poniedziałek, 12 grudnia 2011 - 20:36 Autor: Admin
biologia
Publikujemy gorące jeszcze wyniki wojewódzkiego konkursu biologicznego (etapu rejonowego), który odbył się 12 grudnia 2011 r w Zespole Szkół nr 3 w Pile.


Wyniki dostępne w rozwinięciu newsa ==> kliknij "CAŁY ARTYKUŁ" poniżej

Wszystkim uczestnikom GRATULUJEMY!

Przewodnicząca konkursu:
MARLENA WESOŁOWSKA

Cały artykuł: '2011.12.12 - WYNIKI KONKURSU BIOLOGICZNEGO - ETAP REJONOWY' (366 B więcej) Strona gotowa do druku

biologia: 2011.01.21 - WYNIKI KONKURSU BIOLOGICZNEGO
Dodano: piątek, 21 stycznia 2011 - 20:08 Autor: Admin
biologia
Publikujemy gorące jeszcze wyniki wojewódzkiego konkursu biologicznego (etapu rejonowego), który odbył się 21 stycznia w Zespole Szkół nr 3 w Pile.

Wyniki dostępne w rozwinięciu newsa ==> kliknij "CAŁY ARTYKUŁ" poniżej

Wszystkim uczestnikom GRATULUJEMY!

Przewodnicząca konkursu: MARLENA WESOŁOWSKA

Cały artykuł: '2011.01.21 - WYNIKI KONKURSU BIOLOGICZNEGO' (201 B więcej) Strona gotowa do druku

biologia: 2010.11.20 - Etap szkolny Wojewódzkiego Konkursu Biologicznego
Dodano: wtorek, 23 listopada 2010 - 22:57 Autor: Admin
biologia
W sobotę 20 listopada w naszej szkole odbył etap szkolny Wojewódzkiego Konkursu Biologicznego. Udział wzięło 14 uczniów z klas trzecich. Aby zdobyć kwalifikację do etapu rejonowego trzeba było uzyskać min 37 pkt. na 50 możliwych do zdobycia.

Oto oficjalne wyniki :

1.     Adam Strugała - kl. 3a - 44 pkt.
2.     Agata Rozniak - kl. 3c - 41 pkt.
3.     Agata Fiedorowicz - kl. 3c - 38 pkt.
4.     Alicja Dąbrowa - kl. 3c - 37 pkt.

Wyżej wymienieni uczniowie będą reprezentować naszą szkołę w etapie rejonowym.

Serdecznie gratuluję i życzę sukcesu w kolejnym etapie biologicznych zmagań.

Piotr Gruntkowski (n-l biologii w ZS3)

Strona gotowa do druku

biologia: 2010.01.14 - Wystawa żywych zwierząt egzotycznych
Dodano: poniedziałek, 01 marca 2010 - 19:01 Autor: Admin
biologia
14 stycznia 2010 roku uczniowie naszej szkoły z klas IV – VI uczestniczyli w wystawie żywych zwierząt egzotycznych.
Na wystawie można było podziwiać zwierzęta zasiedlające różne rejony świata, często bardzo odległe.

W 36 terrariach zgromadzono bezkręgowce i kręgowce m.in.: kilka gatunków tarantuli, modliszek, patyczaków, straszyków, liśćce, krocionogi, skorpiony, gekona i kameleona.

Uczniowie z zainteresowaniem wysłuchali ciekawostek z życia prezentowanych zwierząt, a wielu wróciło do domu z żywymi okazami, zakupionymi na wystawie.

Marlena Wesołowska

kilka zdjęć z wystawy  == TUTAJ ==

Strona gotowa do druku

E-DZIENNIK

ZASTĘPSTWA


WAŻNE DOKUMENTY


KOMUNIKATY DYREKCJI


PSYCHOLOG SZKOLNY


ZAJĘCIA KOREKCYJNO-KOMPENSACYJNE


PODRĘCZNIKI 2017 2018

LIGA CHEMICZNA


OBCHODY 30-LECIA


OSTATNI ALBUM


wieczor poezji - 28
Album: 2017.11.14 - Wieczór Poezji

BEZPIECZNE WAKACJE


WYBIERZ 6


WIRTUALNA GALERIA PRAC

ZAJĘCIA DODATKOWE


OLA WOJCIECHOWSKA


1% PODATKU


PROJEKT SWOI

HOME | DOWNLOADS | SEARCH | TERMS OF USE | PRIVACY POLICY


mail administratora
prof.gondek@
gmail.com

Page created in 0,676128 Seconds